Pomoc dla Patrycji

 

 

Pomoc dla Ali i Ani

 

 

Brzozów - Foto

Bar Nastałek

 

 

KONTAKT - 13 43 052 14

 

 

 

 

BPI tv na Youtube

 

 

 

 

Szyk - Rolety

 

Kino Sokół

 

 

 


 

Terminarz - Luty 2012

 

 

 

Zegarek i Data

Reklama Sukien !

 

 

Kliknij warto !!!

 

 

 

 

Felietony na BPI

Wiesiek
Muzyczne Fascynacje

Napisz do nas




Chmurka tagów

Najnowsze







Reklama

 

Reklama

 

Z lat okupacji cz II Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: BPI   
13.02.2009.

Rozdział I. Pod okupacją hitlerowską

 

Roman Tarkowski - fragment książkipt. "Kartki ze wspomnień".

1. Na froncie

Był to maj i czerwiec 1939 roku, kiedy mówiło się dużo o grożącej wojnie. W tym czasie na terenie ASP istniała Legia Akademicka odbywająca raz w tygodniu ćwiczenia w mundurach. Ponieważ byłem w stopniu podporucznika rezerwy, zostałem służbowo skierowany właśnie do Legii ASP i musiałem musztrować swoich kolegów z Akademii na Błoniach, poligonie i strzelnicy. W lipcu 1939 r.bykm zastępcą dowódcy obozu Legii Akademickiej w Kamieniu Pomorskim, koło Chojnic. W pobliżu tych terenów znajdowały się wielkie skupiska Niemców, właścicieli stosunkowo dużych majątków. Przechodząc często wzdłuż granicy polsko-niemieckiej widzieliśmy przez lornetkę, jak po drugiej stronie Niemcy koncentrują swoje wojska. Było dla nas rzeczą jasną, że wojna jest nieunikniona.

Pod koniec lipca wróciłem z obozu Legii Akademickiej z Kamienia Po­morskiego do brata w Żywcu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zastałem tam kartę powołania na ćwiczenia wojskowe - do 39 pułku piechoty do Jarosławia -na dzień 26 sierpnia 1939 r. Pozostały mi jeszcze trzy tygodnie wakacji na pobyt w Żywcu, był to jednak już okres pełen niepokoju i troski wojennej. Odpoczynek na plaży nad rzeką Sołą nie był taki beztroski jak dawniej, myśl krążyła wokół zapowiadających się wydarzeń. Jeszcze kilka wypadów w góry i musiałem go­tować się do wyjazdu. Smutny to był dzień rozstania z rodziną i znajonymi. Rodzina odprowadziła mnie na dworzec kolejowy, gdzie nastąpiło ostateczne pożegnanie. Podróż odbywała się w wielkim ścisku, na stacjach kolejowych mnóstwo ludzi żegnało młodych rezerwistów, podobnie jak ja wyjeżdżających do swoich jednostek. W Jarosławiu zgłósiiern się do pułku, załatwiłem wszystkie formalności, otrzymałem umundurowanie,' kompletny zestaw wyposażenia ofi­cera łącznie z medalikiem rozpoznawczym, mapnikiem i busolą, do tego jeszcze trzymiesięczną gażę oficerską. Ponieważ do tej pory nie stać mnie było na ze­garek, kupiłem go wtedy, przewidując słusznie, że oficerowi jest niezbędny. Na trzeci dzień otrzymałem rozkaz wyjazdu do wydzielonego batalionu w Lubaczo­wie za Jarosławiem. Tam swoje cywilne rzeczy wraz z walizką dałem do prze­chowania sierżantowi, który mieszkał poza koszarami i chętnie podjął się opieki nad depozytem.

Dziwił mnie fakt, że przez cały okres ćwiczeń po szkołę podchorążych byłem szkolony w dywizji poleskiej - na bagnach, wtedy zaś skierowano mnie w teren raczej podgórski. Nie było jednak czasu na bezcelowe rozmyślanie, bo akurat z ostatniego sierpnia na pierwszego września 1939 wypadła mi służba oficera jed­nostki.  W tych godzinach otrzymałem rozkazy mobilizacyjne i dlatego zamiast pełnić służbę jak zwykle przez 24 godziny, pełniłem ją przez 48 godzin. Przekazałem ją dopiero w transporcie kolejowym jednostki już zmobilizowanej, która po załadowaniu do pociągu została skierowana w kierunku Tarnowa.

Kilka kilometrów przed Tarnowem staliśmy się świadkami nalotu samolotów niemieckich na dworzec kolejowy w Tarnowie. Nasze działka przeciwlotnicze, usytuowane na wagonach transportu, otworzyły ogień. Obawialiśmy się jednak, że samoloty niemieckie zaatakują duży transport, doskonale przecież widoczny. Na szczęście okazało się, że wszystkie zawróciły w kierunku południowym. Niemniej możliwość bombardowania spowodowała rozkaz opróżnienia przez nas pociągu.

Od tego momentu rozpoczęły się marsze, z postojami w różnych rejonach okolic Tarnowa. Na razie wszystko układało się jak najlepiej, żołnierze w marszu śpiewali i można rzec, że duch ich był doskonały. Dopiero po kilku dniach, kiedy na drodze zaczęliśmy spotykać tak maruderów, jak i rozproszone oddziały, zorientowaliśmy się, że sytuacja nie jest całkiem korzystna, do tego jeszcze zawo­dziły kuchnie, panował głód. Forsowne marsze doprowadziły do rozciągania się oddziałów w przestrzeni i gubienia maruderów. Szło mi najbardziej o to, by przynajmniej obsady lekkich i ciężkich karabinów maszynowych utrzymać w spoistości, gdyż obsługiwali je fachowcy. Przez jakiś czas mi się to udawało.

Po kilku dniach dotarliśmy do okolic Brzozowa, Starej Wsi, Komborni. Dalej zdążaliśmy w kierunku Sanu. Tam mieliśmy się przeprawić i maszerować na wschód.

Niestety, nie udało się nam przejść przez San, bo Niemcy zagrodzili nam drogę. Szli szybciej i znaleźli się na naszych tyłach. Następnie okopali się na wzgórzu przed Sanem i ogniem z działek oraz karabinów maszynowych uniemożliwili naszym oddziałom przeprawę przez rzekę. W tej sytuacji dowódca batalionu postanowi! wykonać natarcie na pozycje niemieckie, ponieważ zaś było to grubo przed świtem, Niemcy nie zauważyli naszych przygotowań. Dopiero, gdy tyraliera szykowała się do natarcia, zaczęli nas ostrzeliwać. Mój pluton wraz ze mną znajdował się na lewym skrzydle batalionu i miałem sto­sunkowo dobre podejście do prawego skrzydła obrony niemieckiej. Otworzyłem więc ogień z karabinów7 maszynowych. Jednocześnie zorientowałem się, że prawe skrzydło naszego batalionu, działając w otwartym terenie, zaczęło załamywać się w natarciu. Byliśmy już tylko kilkadziesiąt kroków od pozycji niemieckich, nie pozostało więc nic innego, jak wykonać szturm na bagnety. Niemcy zorientowali się w sytuacji i wzmogli ostrzeliwanie naszego lewego skrzydła, ale pod naszym silnym ogniem zaczęli się pojedynczo wycofywać. Wykorzystując tę sytuację i podnosząc się z ziemi krzyknąłem "szturm", gdyż chciałem jak najprędzej dopaść niemieckich okopów. W tym samym momencie dostałem jednak po oby­dwu nogach serię z karabinu maszynowego. Ponieważ upadłem, żołnierze do­biegli na moją wysokość i także popadali. Chcąc ich zachęcić do dalszego natar­cia, starałem się podnieść i znowu krzyknąłem powtórnie "szturm". Żołnierze rzeczywiście podnieśli się i jednym skokiem dopadli niemieckich okopów ja zaś z chwilą gdy usiadłem (bo już nie mogłem wstać), dostałem serię po hełmie -tak, że hełm zerwało mi z głowy i rzuciło o kilka kroków dalej. Sytuacja jednak została opanowana, okopy niemieckie wzięto.

Żaden z naszych oddziałów niestety nie zainteresował się rannymi. Jakiś czas leżałem w okopie, upływ krwi był duży, osłabłem, ale przytomności ni; straciłem. Po pewnym czasie Niemcy przeszli do przeciwnatarcia i mając wzgląd na przedpole zasłane rannymi oraz poległymi, wrócili na opuszczone przedterr pozycje.Nie pozostawało mi nic innego, jak tylko czekać.

Po pewnym czasie Niemcy, początkowo pojedynczo, zaczęli wyskakiwać ze swoich okopów w naszym kierunku. Jednym z pierwszych, z którym się zetknąłem był młody żołnierz - junkier, który odpiął mi rewolwer, przeszukaj kieszenie i zabrał pieniądze, zawołał "Sanitaten, Sanitaten", i pobiegł dalej.

Wkrótce z wielką ostrożnością podszedł do mnie niemiecki patrol sanitarny, a widząc mój postrzelony hełm i krew na głowic (pociski skaleczyły mi skórę, wyrywając trochę włosów) chciał mi ją opatrzyć. Wtedy zobaczono także spodnie we krwi, przecięto je więc, obandażowano mi obydwie nogi, wreszcie zaniesione na noszach do zagrody na końcu wsi i położono w ogrodzie pod drze­wami. Pamiętam, że byli to już starsi żołnierze, niewątpliwie rezerwiści i obcho­dzili się ze mną nawet poprawnie, szczególnie w porównaniu do owego "kontrolera" moich kieszeni.

W ogrodzie przeleżałem do wieczora, bo wtedy dopiero przyjechali wozem sanitarnym Niemcy i wraz z innymi rannymi wyruszyli w drogę. Dokąd ? Nie wiedziałem, gdyż z upływu krwi straciłem przytomność. Odzyskałem ją dopiero na klepisku jakiejś stodoły, gdzie dwoje ludzi, chyba mąż z żoną, usiłowali mnie napoić wodą. Nie miałem sił, by ich o cokolwiek zapytać. W stodole leżeli także ranni Niemcy, jeden z nich głośno krzyczał z bólu.

Ponownie straciłem przytomność i odzyskałem ją dopiero rano.Zobaczyłem się w olbrzymiej kolejce rannych na noszach ustawionych na ziemi. Spostrzegłem siostry zakonnej które chodziły od noszy do noszy i wskazywały ciężko rannych, opatrywanych poza kolejnością. Jedna z nich podeszła do mnie. szybko oderwała mi gwiazdki z naramienników, wyjęła różne przedmioty z kieszeni i krzyknęła, żeby mnie zabrano.

Zatem po 24 godzinach od zranienia znalazłem:się dopiero w szpitalu, jak się później okazało - w Krośnie. Stan mój był beznadziejny temperatura 42-43 stopni, sała operacyjna, transfuzja krwi, bezwład nóg i porażenie jamy brzusznej. Groziła mi nawet amputacja prawej nogi. Całe szczęście, że byłem bardzo wygłodzony, bowiem ostatnie dni i noce spędzaliśmy w ustawicznym marszu. Zostałem ranny 11 września. W szpitalu przeleżałem razem z niemieckimi żołnierzami kilkanaście dni, potem nas rozdzielono.Czułem się bardzo niedo­brze, bowiem ciągle utrzymywała się gorączka, która zaczęła opadać dopiero pod koniec października. Wtedy siostra zakonna oddala mi zawinięte w szmatkę przedmioty wraz dokumentami, które odebrano mi we wrześniu. Równocześnie zapytała się, skąd jestem. Zdziwiła się, że pochodzę z niedalekiej Posady Jaćmierskiej i obiecała, że zawiadomi rodzinę.

Zaraz po kilku dniach przyjechali do mnie rodzice, pokonując odległość 35 km wozem konnym. Było to smutne spotkanie: już ich trzeci syn został

poszkodowany, bo jak wcześniej wspominałem, najstarszy brat Paweł i młodszy od niego Zdzisław byli ranieni w austriackiej armii. Rozmowa nie kleiła się, mamusia płakała, a po paru godzinach musieli wracać, by przed zmrokiem znaleźć się w domu. Podróże w tamtych czasach należały do bardzo niebez­piecznych.

Szpital, w którym leżałem miał być przeznaczony tylko dla Niemców, wobec tego był dobrze zaopatrzony, dysponował chirurgami z kliniki wiedeńskiej. Szczególnie jednemu z nich zawdzięczam, że nie amputowano mi nogi. Ciągle wpadał do pokoju,w którym leżałem, pytając się czy jest lepiej ("lepsi"). Z tru­dem wymawiał po polsku te słowa, a takimi epitetami obrzucał Hitlera, że początkowo obawialiśmy się, czy to nie jest prowokator. Z jedzeniem miałem duże kłopoty, a tu było wiele smacznych potraw. Przychodziły także panie z Czerwonego Krzyża, które przynosiły mnóstwo rzeczy. Mnie podarowały m.in.ubranie cywilne z jakiegoś panai, który miał potężny brzuszek i bardzo krótkie nogi. Ujemną stroną tych odwiedzin było relacjonowanie nam sukcesów niemieckich, co w żadnym razie nie nastrajało nas ani pogodnie, ani optymis­tycznie.

W takich warunkach przeleżeliśmy mniej więcej do końca listopada i wtedy zawiadomiono nas, że zostaniemy przetransportowani do innego szpitala. Załadowano nas w auta sanitarne i rozpoczęła się okropna jazda po zniszczonej i nierównej drodze.

Wieczorem dojechaliśmy wreszcie do Sanoka. Zniesiono nas z aut do sal : szpitalnych i położono na żelaznych łóżkach bez pościeli. Była to chyba naj­straszniejsza noc w moim życiu. W sali znajdowało się kilkunastu ludzi z am­putowanymi nogani. Po wyczerpującej podróży moje lekko zabliźniające się rany zaczęły znowu krwawić.

Dopiero drugiego dnia rano ktoś zawiadomił panie z Czerwonego Krzyża, że przywiedziono Tannych, polskich żołnierzy. Zaczęto wówczs szybko organizować obsadę szpitala. Okazało się, że znaleźliśmy się w szpitalu, który przeznaczony dla jeńców wojennych miał być pod dozorem niemieckim. Na początku pobytu cierpiałem stale z powodu bóli nerwowych: nie pomagały żadne środki, w ogóle nie spałem po nocach. Równocześnie należało gimnastykować nogę, by uniknąć usztywnienia w stawie skokowym. Po paru tygodniach leżenia moje rany zabliźniły się, ale pozostał niedowład stopy, który wymagał dalszego leczenia neurologicznego. Pewnego razu zjawiła się komisja lekarska, która zadecy­dowała, że rx>winienem być przewieziony pociągiem na dalsze leczenie do szpi­tala św.Łazarza w Krakowie. Nim się to jednak stało, przebywałem przez tydzień w okropnych warunkach, w więzieniu sanockim. Spałem na słomie która rzucona była na podłoge.

 

 

2.W szpitalu św. Łazarza w Krakowie.

Z początkiem stycznia 1940 r.przetransportowano mnie wraz z

innymi do Krakowa. Stało się to w trzy dni po wywiezieniu ze szpitali krakowskich wszystkich oficerów na Skarbową, stamtąd zaś prowadziła już droga do obozów.

Do roku 1939 byłem często w Żywcu u brata Ludwika, który miał sklep w rynku. W związku z tym miałem okazję poznania właścicieli sąsiednich sklepów, z pochodzenia Niemców. Kiedy brat dowiedział się, że jestem ranny i przebywam w szpitalu sanockim, zwrócił się do niemieckich sąsiadów z prośbą, by pomogli w zwolnieniu mnie ze szpitala.

Do domu mnie nie zwolniono, ale na wniosek komisji wojskowej przewieziono na dalsze leczenie do Krakowa. Niemcy przeprowadzili nas z dworca kolejowego do szpitala Św. Łazarza na oddział chirurgii. Z początku zas­tanawiano się, co z nami zrobić, czy aby nie przewieźć od razu na Skarbową. Dr Laszczak zdecydował w końcu, że należ}' nas pozostawić na oddziale, zapisał więc zabiegi, masaże itp. wychodząc z założenia,że jaknas się więcej zbierze, to zawiadomią szpital na Skarbowej i nas przetransportują. Po kilku dniach doszedł do wniosku, że przepisze nas na dalsze leczenie na oddział neurologiczny. Pielęgniarka odprowadziła nas do poczekalni, na oddział wskazany przez lekarza.

I tutaj zdarzyła się historia, dzięki której po kilku miesiącach dostaliśmy zwolnienie ze szpitala, z pominięciem obozu jeńców. Stało się tak. Gdy tylko weszliśmy do sekretariatu, jakiś starszy pan zobaczwyszy nas zza biurka, zawołał bardzo sugestywnie, że nareszcie przychodzą do szpitala cywile (w tym czasie byliśmy juz w cywilnych ubraniach i tu tkwiła przyczyna tego sposobu powita­nia). Zorientowałem się w mig o co tutaj chodzi i przytaknąłem, tłumacząc, że zdążaliśmy we wrześniu do jednostki wojskowej, po drodze jednak dostaliśmy się do strefy walk, przypadkowo nas raniono i przenosimy się teraz ze szpitala do szpitala. Ten fakt sprawił, że sekretarz (jak się później okazało) wpisał nas do księgi szpitalnej jako cywilów.

Umieszczono nas w sali, w której już leżało kilku byłych wojskowych. Był tam adwokat Stefan Langner ze Lwowa - porucznik, bardzo ciężko ranny i cierpiący. Niemal od pierwszego dnia poddawano nas różnego rodzaju za-biegomjak: nagrzewaniu, elektryzacji, masażom itp. Na tym oddziale przeży­waliśmy wspólnie kilka miesięcy. Tymczasem odwiedziła nas komisja policyjno-wojskowa, która badała, czy wśród nas nie ma jeszcze wojskowych; przed kilku dniami wywieziono ostatnich szeregowców. Patrzono na nas niezwykle podej­rzliwie, wypytując np.gdzic zostaliśmy ranni. Sekretarz oddziału informował, że jesteśmy cywilami. Przychodził zresztą do nas często z różnymi wiadomościami, jak się zresztą później przy bliższej znajomości okazało, był oficerem podczas pierwszej wojny światowej.

Pobyt nasz przedłużał się, nic więc dziwnego, że zjawił się u nas prymariusz

szpitala z propozycją wypisania nas. Był to już szósty miesiąc naszego leczenia. Z wielkim trudem zaczęliśmy wychodzić ze szpitala do miasta, oczywiście o ku­lach lub laskach. Wreszcie sekretarz przygotował dokumentację potrzebną do zwolnienia i pewnego poranka udał się z nią do dyrektora szpitala, gdyż zwol­nienie zależało od niego.

Dyrektorem niestety był Ukrainiec, bardzo skrupulatny i naturalnie służący wiernie Niemcom. Gdy sekretarz zreferował mu sprawę dodając, że jesteśmy już tutaj od dawna, okazało się, że nie jest to takie proste. Dyrektor oświadczył, że zwolnienie jest niemożliwe, bo jesteśmy oficerami. Mai on bowiem notatnik z chirurgii, gdzie byliśmy zapisani właśnie jako oficerowie. Daremnie sekretarz tłumaczył mu, że dysponuje książką ewidencyjną, do której zarejestrowano nas jako cywilów. Dyrektor nie zgadzał się, zapowiadając, że musi zawiadomić odpowiednie władze niemieckie. Gdy sekretarz do nas przyszedł, od razu zorien­towaliśmy się, że coś jest niedobrze. Był wyraźnie bez humoru. Wspólnie zas­tanawialiśmy się, jak wybrnąć z tej sytuacji, lecz niestety bez skutku. Po para dniach sekretarz wpadł do naszego pokoju, tym razem zadowolony i uśmiech­nięty, i oświadczył, że ma sposób na dyrektora. Okazało się, że wśród różnych pism i zarządzeń niemieckich znalazł pismo Ortskomendantury, w którym stało, że szpital winien do trzech dni zgłosić przyjeżdżających oficerów. Jeżeli tego obowiązku nie dopełni, odpowiedzialnego za to zaniedbanie czeka kara śmierci. Z pismem tym natychmiast poszedł do dyrektora, który wprawdzie nieco zmiękł, lecz nadał nie chciał ustąpić. Kiedy jednak sekretarz dodał, że jesteśmy już na oddziale sześć miesięcy, dyrektor był bardzo zaskoczony i zażądał, abyśmy oso­biście zgłosili się do niego. Na drugi dzień wybraliśmy się o laskach i kulach. Rozmowa była krótka. Na pytanie, jak to z nami było, wyrecytowaliśmy przygo­towane odpowiedzi. Wizytę zakończył stwierdzeniem, że w najbliższych dniach poznamy jego decyzję. Rzeczywiście po paru dniach dowiedzieliśmy się, że jesteśmy zwolnieni. Szpital opuszczaliśmy w wielkim pośpiechu. W cudzej, darowanej i przypadkowej garderobie wyglądaliśmy bardzo pociesznie.

 

Porucznik Langner jako adwokat z zawodu przypomniał, że w myśl prawa międzynarodowego oficerom w niewoli przysługuje żołd, a jego wysokość zależy od stopnia wojskowego. Ponieważ znał dobrze język niemiecki, po wyjściu ze szpitala umówiliśmy się, że razem wybierzemy się do Ortskomendantury i może rzeczywiście uda nam się dostać jakąś rekompensatę. Byliśmy przecież w szpitalu jeńców wojennych - więc w niewoli około 10 miesięcy. Mieliśmy wprawdzie dokument zwalniający nas ze szpitala, lecz nie posiadał on adnotacji, że jesteśmy oficerami, w przeciwnym bowiem razie nie wyszłibyśmy na wolność. Wszyscy natomiast mieliśmy książeczki wojskowe z wpisanym stopniem oraz datą zgłoszenia się do jednostki. Decyzja jednak nie należała do łatwych. Bądź co bądź z wielkim trudem wydostaliśmy się ze szpitala jako cywile i teraz znowu ryzykowaliśmy. Trudno było przewidzieć, jak nas potraktują Niemcy, z drugiej jednak strony sytuacja nie zaliczała się do wesołych. Straciliśmy wszystko na wojnie i pieniądze były nam bardzo potrzebne.

Zgodnie z umową, któregoś dnia po wyjściu ze szpitala, spotkaliśmy się na ulicy Krakowskiej, po drugiej stronie obecnego kina "Warszawa". Tam bowiem mieściła się Ortskomendantura. Przy wejściu zatrzymał nas wartownik. Stefan Langner po niemiecku wyjaśnił o co chodzi i zostaliśmy zaprowadzeni do komendanta. Zobaczyliśmy człowieka starszego, siwiejącego już, w stopniu pułkownika, który zaraz na wstępie zapytał co nas sprowadza. Wtedy Langner krótko wyjaśnił o co chodzi i o dziwo pułkownik najspokojniej przyznał, że rzeczywiście należ}' się nam jakaś tam ilość marek miesięcznie. Następnie zwrócił się do sierżanta, który siedział przy maszynie do pisania i podyktował mu pismo, my zaś złożyliśmy pod nim podpisy. Wypłacono nam w gotówce, natu­ralnie nie w markach, lecz w złotówkach, dokładnie nie pamiętam, ale około tysiąca dwustu złotych. W każdym razie formalność nie trwała dłużej niż 30 minut. Kolega Langner podziękował pułkownikowi w naszym imieniu, wartownik zaś odprowadził nas do bramy. Po wyjściu na ulicę odetchnęliśmy z ulgą bo rzeczywiście nasza decyzja należała do ryzykownych. Ponieważ stamtąd było niedaleko na ulicę Szeroką, gdzie kwitł handel starzyzną, poszedłem tam, aby kupić sobie brakującą garderobę. Potem wróciłem do swego dawnego mieszkania przy ul Długiej 65, gdzie nadal mieszkał szwagier z siostrą i dziećmi. Zatrzymałem się tam na kilka dni i stamtąd wybierałem się kilkakrotnie w odwiedziny do kolegi Langnera, który mieszkał przy ul. Konarskiego 33.

Nagle, któregoś dnia pojawiły się na murach afisze o obowiązku rejestracji oficerów rezerwy. W tej sytuacji nie miałem już czego szukać w Krakowie, więc spakowałem swoje rzeczy i pojechałem na wieś do rodziców, a po przyjeździe z Żywca brata Ludwika z rodziną zamieszkałem razem z nimi w domu żony Lud­wika, w Posadzie Jaćmierskej.

Po jakimś czasie dowiedziałem się, że w nocy w Krakowie była obława i zabrano również Langnera, a w krótkim czasie nadeszła z Oświęcimia wiado­mość, że już nie żyje. Do dzisiaj podejrzewam, że w czasie, kiedy ja wyjeżdżałem z Krakowa, aby się nie zgłosić do rejestracji oficerów rezerwy, on prawdopodob­nie jej dokonał. W każdym razie zabrano go w nocy z mieszkania. Kiedy później pytałem się rodziny, jak to się stało, że znali adres jego mieszkania, jego matka nie potrafiła mi tego wyjaśnić. Po powrocie do Jaćmierza nie zameldowałem się, ani też nie rejestrowałem w odpowiednm urzędzie jako ofcer rezerwy. Nikt zresztą poza rodziną nie wiedział, że jestem w stopniu podporucznika. Kontakt z Krakowem miałem jednak nadal i stosunkowo często tam bywałem.

W tym czsasie jako oficer włączyłem się w pracę konspiracyjną AK. Moja działalność obejmowała trzy powiaty : sanocki,krośnieński i brzozowski, a moim dowódcą był ppł., który w sprawach konspiracyjnych przyjeżdżał z Katowic do Krakowa. Spotykaliśmy się w budynku Akademii Sztuk Pięknych. Spotkali tych nie było zbyt wiele, bo niebawem został aresztowany przez gestapo, o czym zresztą dowiedziałem się dość przypadkowo.

Wyjazdy do Krakowa bardzo dokładnie przygotowywałem. Pomagał mi w nich sekretarz oddziału szpitalnego, w którym leżałem kilkanaście tygodni. On

to właśnie wstawiał mi odpowiednie zaświadczenia, np.że w określonym dniu stawiłem się do kontroli lekarskiej, po czym dostawałem następne pismo, potwierdzające, że mam się zgłosić na badanie w terminie uzgodnionym p;zeze mnie. W każdym razie zawsze posiadałem dowód potrzebny na przejazd odcinka Kraków-Zarszyn, Zarszyn-Kraków. Przy wszelkich rewizjach kolejowych okazy­wałem zaświadczenia inwalidzkie w języku niemieckim. To było bardzo ważne i znaczące, podobnie jak zamiana laski na kulę, bo praktyka pokazała,że niektórzy Niemcy nawet z policji byli wrażliwi na kalectwo, o ile oczywiście potwierdzała je odpowiednia dokumentacja.

3. Okupacja

Z okresu 1940-1945 pozostało mi w pamięci dużo różnych wspomnień związanych min. z przejazdami pociągiem. Omówię niektóre z wydarzeń, bo one w jakiś sposób udowadniają, że miałem niemało szczęścia w okresie okupacji niemieckiej. Pierwsze spotkanie z Niemcami poza obrębem szpitala miałem jeszcze w Krakowie, gdy byłem rekonwalescentem. Tak się złożyło, że zdecy­dowałem się wreszcie wyjść o lasce do miasta, a było to chyba w lutym 1940 r. W tym czasie padał obfity śnieg i przechodząc obok Uniwersytetu Jagiellońskiego coś mnnie skusiło, aby wejść w ulicę J.Piłsudskiego. Bardzo powoli "kuśtykając", szedłem w dół, w kierunku Alei Trzech Wieszczów. Tak jakoś przyjemnie mi się wędrowało, że po przejściu Alei wstąpiłem na drogę prowadzącą do Cichego Kącika. Cały czas poruszałem się prawym poboczem. Po obu stronach leżało dużo śniegu. W pewnym momencie usłyszałem śpiew. Od parku Jordana masze­rowała kompania wojska - jak się później okazało - oddział SS. Ponieważ nie mogłem bardziej przesunąć się w prawo ze względu na śnieg, szedłem możliwie blisko prawej strony jezdni, oczywiście mocno kulejąc, a w ostatniej chwili chcia­łem zejść jeszcze jeden krok, aby idąca trójkami kompania mogła swobodnie przejść obok mnie. Kiedy usiłowałem to uczynić, z pierwszej trójki wyskoczyli Niemcy i tak mocno pchnęli mnie w prawo, że zatoczyłem się kilka kroków i oczywiście wywróciłem się. Cała kompania skwitowała tę scenę salwą śmiechu i śpiewając poszła dalej. Wygramoliłem się ze śniegu i zawróciłem z powrotem do szptala.

Pewnego razu, jadąc z Krakowa do Zarszyna, miałem przesiadkę w Tarnowie. Kiedy znalazłem się na peronie, zorientowałem się, że na dworcu kolejowym jest obława. Niemcy popędzali wszystkich wysiadających w kierunku holu i poczekalni. Przy- wejściu do holu dworcowego dokładna rewizja i legitymowanie. Jedną grupę podróżnych zatrzymano w holu, a drugą zabrano do poczekalni. Ja znalazłem się w dużej grupie w holu i korzystając z zamieszania, powoli prze­suwałem się do wyjścia na zewnątrz. Ruch był bardzo duży. Przesuwając się os­trożnie, w końcu znalazłem się na zewnątrz dworca koło postoju taksówek, udało mi się zniknąć między nimi i doszedłem do ulicy, prowadzącej w kierunku mias­ta. W tym momencie po drugiej stronie ulicy zobaczyłem zakład fryzjerski, powziąłem błyskawiczną decyzję, wszedłem i poprosiłem o ostrzyżenie, co bardzo zdziwiło fryzjera, bo strzygłem się dopiero kilka dni temu. Poprawiłem

się więc, zmieniając strzyżenie na golenie. W tym momencie usłyszeliśmy krzyki Niemców biegnących w kierunku domów, w którym się znajdowałem. Nadto do bramy domu wybiegła na podwórze jakaś kobieta, padł jeden i drugi strzał kobieta upadła na ziemię. Wszystko to było widać z okna zakładu fryzjerskiego. Jak się później okazało, była to Żydówka w ciąży, której udało się wydostać i getta.  Niemcy dostrzegli jak usiłowała ujść. W zakładzie starałem się pozostać jak najdłużej, obawiałem się nawet, że wejdą do środka, ale nie zrobili tego. Pa ostrożnym wyjściu na ulicę byłem wstrząśnięty widokiem zabitej kobiety, okazała się, że obława już się skończyła, mogłem więc wrócić na dworzec i kontynuować swoją podróż.

Innym razem znowu, idąc ulicą Lubicz, przypominałem sobie, że pod trójką w podwórzu mieści się pracownia introligatorska, w której podczas okupacji pu­cował mój kolega z Legii Akademickiej - z Kamienia Pomorskiego. Chciałem mu się przypomnieć i porozmawiać z nim, szedłem najspokojniej korytarzem w kierunku podwórza, zupełnie nie spodziewając się jakichkolwiek przeszkód Dopiero dochodząc do podwórza i patrząc w kierunku pracowni dostrzegłem i  przerażeniem, że pod drzwiami wejściowymi stoi z karabinem Niemiec. Całe szczęście, że z lewej strony podwórza było wejście do domu. Nagła zmiana de­cyzji i zamiast pójść w kierunku pracowni skręciłem w lewo tak, że stoją-Niemiec nie zorientował się, iż zmierzałem w jego stronę. Wszedłem na korytarz i potem schodami do góry, i z drugiego piętra obserwowałem podwórze. Ponieważ sytuacja przedłużała się, ja zaś nikogo w tym domu nie znałem, po pewnym czasie postanowiłem zejść szybko schodami w dół na podwórze i kory­tarzem wyjść na ulicę. Nie wiem jak się to stało, że Niemiec stojący na posterunku, nie zatrzymał mnie. Kolegi, który tam pracował, nigdy już więcej nie spotkałem.

Bardzo niebezpieczną przygodę przeżyłem w Krakowie przy ul. Strzeleckie;, róg Lubicz. Tak się zdarzało, że po każdym moim powrocie z Krakowa krewni i znajomi pytali, co nowego w świecie i czy mam jakąś prasę konspiracyjną, przeto zawsze coś ze sobą przywoziłem, najczęściej gazetki. Wtedy znałem adres drzwi pań, które kiedyś okazyjnie poznałem w Jaćmierzu i od których w Krakowie mia­łem coś dostać. W takich sytuacjach zachowywałem dużą ostrożność, szedłem ulicą, obserwując najpierw dom z zewnątrz. I tym razem o łasce udałem się pod wskazany adres, przystając wpierw przed spisem lokatorów. Wszystko zgadzała się, zacząłem powoli wchodzić schodami do góry, gdyż owe panie mieszkały na trzecim piętrze. Kiedy znalazłem się na drugim piętrze, nagle usłyszałem, że piętro wyżej z mieszkania wychodzą mężczyźni, którzy rozmawiali głośno po polsku i niemiecku. Stanęli nad barierką i patrzyli w dół klatki schodowej, u której się znajdowałem. Iść dalej czy nie? Sytuacja przerażająca i niedwuz­nacznie wskazująca na gestapo. Wrócić nie mogłem, bo byłem obserwowany 5 góry i wyglądałoby to na ucieczkę, wobec tego zdecydowałem się iść dalej. Kiedy wchodziłem na trzecie piętro, z przerażeniem zobaczyłem, że drzwi mieszkania do którego się wybierałem, były na wpół otwarte, kilku mężczyzn znajdowało się w środku, a kilku, mijając mnie, schodziło schodami w dół.  Podpierając się laska

szedłem bardzo powoli i nagle postanowiłem wejść do sąsiedniego mieszkania. Po uchyleniu się drzwi niemal siłą wszedłem do przedpokoju, zamykając ;, j je za sobą. Pani, która mi otworzyła, powiedziała przerażona:"gestapo tam jest". Chwilę zaczekaliśmy w przedpokoju, sądząc, że może zadzwonią i wejdą za mną. Okazało się jednak, że zeszli na dół, stukając mocno obuwiem. W tym momencie wszedłem do pokoju i spoza firanki obserwowałem, jak powoli wychodzili z bramy na ulicę, oglądając się jeszcze. Kiedy, patrząc na uchylone drzwi stwierdziłem, że nie ma już nikogo na klatce schodowej, szybko jak tylko mogłem, zachowując jednak ostrożność, zszedłem na dół, później przesunąłem się pod ścianę do następnej bramy i podwórzami doszedłem aż do szpitala dziecięcego. Po przejściu ulicy, z bramy szpitala widziałem, jak po jakimś czasie Niemcy wracali, idąc powoli w kierunku domu, z którego wyszedłem. Nie czekając na dalszy ciąg poszedłem ulicą Kopernika do Śródmieścia.

Tak się złożyło, że 16 kwietnia 1942 roku byłem przez kilka dni w Krakowie, a ponieważ w Związku Plastyków przy ul. Łobzowskiej 3 (gdzie obecnie mieszczą się biura) wydawano na piętrze posiłki, przychodziłem tam częsta, by spotkać się z kolegami z ASP. Na parterze znajdowała się kawiarnia, gdzie za­wsze dopisywała frekwencja, wieczowem zaś sala była nawet przepełniona. Właśnie w tym dniu wybrałem się do Związku, żeby coś zjeść. Najspokojniej szedłem Plantami od ul. Sławkowskiej, minąłem bank, by następnie przejść przez jezdnię i udać się na ulicę Łobzowską. Już jedną nogę postawiłem na asfal­cie, kiedy wstrzymały mnie jadące auta niemieckie. Patrząc jednocześnie przed siebie w kierunku Placu Biskupiego, zobaczyłem, że w ulicę Łobzowską wjeżdża kilka aut, z których wyskakiwali Niemcy z karabinami. Domyśliłem się, że jest to obława, ale nie bardzo orientowałem się w sytuacji. Powoli, z wielką os­trożnością, wycofywałem się pod bank i stamtąd poszedłem na Planty. Wtedy zobaczyłem, że policja otoczyła część dzielnicy z Domem Plastyków. Już nie poszedłem do Związku, zaś na drugi dzień dowiedziałem się, że zabrano wielu kolegów, m.in.Ludwika Puszeta, który był szatniarzem. Krótko mówiąc, ocalałem dzięki niemieckiej policji, która swoim przejazdem uniemożliwiła mi przekroczenie jezdni, za którą znajdowała się strefa zagrożenia.

Innym razem, wracając z Krakowa, dosyć spokojnie przejechałem stacje: Tarnów, Stróżejasło i nagle wjeżdżając do Krosna, zobaczyłem przez okno, że na dworcu i peronach pełno jest niemieckiej policji. Natychmiast po zatrzymaniu się pociągu część policji mundurowej i cywilnej wkroczyła do wagonów i jak zwykle sprawdzała dokumenty, i rewidowała podróżnych oraz ich bagaże. Ja oczywiście miałem zaświadczenie szpitalne, potwierdzające, że stawiłem się do kontroli lekarskiej. Poza tym nie miałem niczego poza codzienną prasą. Gazetki w czasie przejazdu miał konduktor. Rewizja przeszła szybko i pociąg nszył dalej.Sądziłem, że już do końca podróży będzie spokój, rozmawiałem więc spokojnie z matką kolegi Tadeusza Tomaszewskiego, którą przypadkowo spotkałem. Nie wiedziałem wtedy o Tomaszewskim nic, eo się z nim dzieje, gdzie jest obecnie itp. Tak rozmawiając, dojechaliśmy do Iwonicza i okazało się, że tutaj znowu sytuacja powtórzyła się tzn. pociąg został otoczony i

przeprowadzano rewizję w wagonach. Chwilę później to samo zdarzyło się na następnej stacji w Rymanowie. Besko minęliśmy spokojnie, miałem więc prawo przypuszczać , że na tym owe niespodzianki skończyły się. Przed Zarszynem konduktor oddał mi moje gazetki, a ja włożyłem je do "Gońca Krakowskiego", trzymanego w rękach obok teczki. Zawsze w ręce miałem gazetę, bowiem w chwili niebezpieczeństwa łatwiej ją było wyrzucić, czy gdzieś pozostawić. Naj­spokojniej pożegnałem się tuż przed Zarszynem z matką kolegi i byłem już gotów do opuszczenia wagonu, otworzyłem drzwi i dosłownie osłupiałem, widząc znowu otoczony budynek stacyjny i Niemców, popędzających wysiadających pasażerów w kierunku poczekalni. Trudno było cokolwiek zrobić z gazetą, a zwłaszcza jej niebezpieczną "wkładką", bo akurat przy moich schodkach stał Niemiec, popędzając mnie do poczekalni. Tam odbyła się zwykła rewizja po­dróżnych. Po wylegitymowaniu się zabrano ich z powrorem do pociągu, ja zaś zostałem sam z "moim Niemcem", który mnie bardzo dokładnie rewidował. Wreszcie dobrał się do mojej teczki. Ponieważ się spieszył, teczka wypadła mu na podłogę, a z niej wysypały się kawałki chleba, jakieś reprodukcje niemieckie itp. Wtedy zaklął po swojemu i zostawiając mnie pobiegł do ruszającego pociągu. Stałem tak oszołomiony, że trudno mi było zebrać myśli. Trzymając gazety w ręku, zbierałem z podłogi rozrzucone kawałki chleba i reprodukcje. Następnie powoli wyszedłem z poczekalni,nie dowierzając, że mnie nie zabrano. Równocześnie myślałem czy czasem w pobliżu nie czai się kapuś i nie obserwuje mnie. Szedłem powoli ulicą przez Zarszyn w kierunku Jaćmierza. Dopiero gdy przeszedłem tor kolejowy i znalazłem się na błoniach zarszyńskich, usiadłem na ziemi obok drogi i poczułem się niedobrze, nastąpiła widać reakcja na gwał­towny wstrząs nerwowy. Był to zresztą mój ostatni wyjazd do Krakowa przed końcem wojny. Nieco później dowiedziałem się, że takie obławy organizowało sanockie gestapo. Po rewizji na jednej stacji policjanci wsiadali do aut i jechali do następnej. Zanim pociąg przyjechał, cały budynek stacyjny był otoczony.

Trudno nie wspomnieć o jeszcze jednym zjawisku, które rzucało się w oczy w czasie podróży; pociągami. Był to handel artykułami żywnościowymi, Wadomo, że artykuły spożywcze były w miastach na kartki. Szczupłość przydziałów sprawiała, że na rynku brakowało prawie zawsze masła, mięsa, mąki itp. W związku z tym rozwijał się nielegalny handel.

Swego czasu odwiedziłem w Krakowie Związek Plastyków, gdzie jak zwykle spotkałemkplegów. Kiedy tylko usiadłem z nimi przy stoliku, jeden z nich zaraz na wstępie zwrócił mi uwagę, że przyjeżdżam ze wsi i nigdy nic nie przywożę. Chodziło zwłaszcza o masło.

Przewożeni© jedzenia nie było rzeczą prostą, bo często w czasie podróży do Krakowa rewizja odbywała się kilkakrotnie. Znalezione produkty Niemcy kon­fiskowali, a często zabierano także ich właścicieli.

Wyrzut kolegi zrodził we mnie postanowienie przemycenia do Krakowa kilku kilogramów masła. Długo zastanawiałem się jak to zrobić z najmniejszym ryzykiem, aż wreszcie przypomniałem sobie, że posiadam gipsowy projekt ołtarza.

Składał się on z wielu części, m.in. z mensy tj.największej części - w środku pustej - na której układało się tabernakulum, lichtarze itd. Ponieważ poszczególne ścianki były połączone na stałe gipsem, doszedłem do wniosku, że jedną płytę należy zdjąć, wypełnić pustą mensę masłem, a później z powrotem osadzić płytkę na gipsie. Tak też zrobiłem. Po dokładnym sprawdzeniu, zapa­kowałem wszystkie pozostałe części ołtarza, związałem sznurkiem i w wagonie położyłem paczkę na półce. Paczka była stosunkowo ciężka, na co wpłynęła przede wszystkim waga masła. Trochę się bałem, ale nie traciłem nadziei, że mój fortel się uda.

I nagle między Jasłem a Strażami weszli do wagonu Niemcy, by przeprowadzić rewizję. Po kolei rozwiązywali tobołki, kontrolowali pakiety, wreszcie doszli do mnie i zapytali co wiozę w paczce. Możliwie najspokojniej odpowiedziałem łamaną niemczyzną, że jest to projekt ołtarza w gipsie dla jed­nego z kościołów. Niemiec pokiwał głową na znak, że rozumie, kazał jednak zdjąć paczkę i rozpakować. Ściągnąłem więc z półki bagaż i zacząłem powoli rozkładać, a jeden z nich, siedząc na ławce naprzeciw mnie trzymał mensę na kolanach i z zainteresowaniem przyglądał się wraz z kolegami, jak składałem poszczególne części projektu. Wyrażał przy tym po polsku i niemiecku swój zachwyt. Potem pomógł mi wszystko zapakować, a widząc,że jestem inwalidą wojennym i mam trudności z podnoszeniem, ułożył paczkę na półce.Okazało się,że nie zwrócił uwagi na nadmierny ciężar projektu, co stało się powodem zrozumiałej radości moich kolegów, obdzielonych przywiezionym masłem.

Wspomniałem już o swojej ostatniej podróży do Krakowa. Od tej pory nigdzie nie wyjeżdżałem pociągiem, czasami tylko czyniłem małe wypady wozem, ewentualnie na piechotę. Obuwie ortopedyczne,które otrzymałem, ułatwiało mi chodzenie nawet po kilka kilometrów, naturalnie przy pomocy laski. W tym cza­sie - a była to połowa 1944 roku - Niemcy wycofywali się ze wschodu i stali się bardzo wrażliwi na punkcie bezpieczeństwa swoich rozproszonych i cofających się oddziałów. Ich zdenerwowanie stanie się bardziej zrozumiałe, gdy napomknie się o równoczesnej koncentracji oddziałów partyzanckich w różnych wsiach, przysiółkach i lasach. Stąd częste wyjazdy Niemców do poszczególnych wsi dla przeprowadzania rewizji, albo "upatrzonego" polowania, przygotowanego według wskazań konfidentów, bo i tacy - niestety - działali podczas okupacji. Całe szczęście, że powiatowa komenda AK z "Korwinem", a później "Babiczem" na czele miała także w gestapo swoje "wtyczki", notujące pilnie zarówno nazwiska konfidentów, jak zamiary wypadowe Niemców.

4. W konspiracji

Wszyscy pracujący w konspiracji starali się nie spać w domach rodzinnych; w zimie, w chatach nie było zwykle młodzieży (mężczyzn), a w porze letniej zmienialiśmy wszyscy nasze miejsca noclegu, śpiąc pod kopami zboża, na łąkach, miedzach, w czasie zaś chłodu i zimna przeważnie w stodołach, ale tylko takich, których właściciel nie mógł być podejrzany o należenie do konspiracji.

W takich sytuacjach często spotykaliśmy się z profesorem Józefem Stachowi­czem, kierownikiem tajnego nauczania w powiecie sanockim, zresztą mieszkaliśmy niedaleko siebie, więc łatwo nam się było umówić co do miejsca następnego noclegu.

Tak upływały tygodnie, ciągle kogoś ubywało, wystarczyło bowiem, żeby konspirator został bodaj na jedną noc u siebie i już gestapo dostawało go do swoich rąk. Tak np. stało się ze Surowiakiem, czy Andrzejewskim w Bażanówce.I tak samo było z Musiałem w Jaćmierzu.

Osobnym problemem tych czasów było nocne dokarmianie Żydów, prze-
ważnie z sąsiedztwa, z którymi się wychowywaliśmy, chodziliśmy razem do
szkoły powszechnej i spotykaliśmy się z nimi codziennie, aż do czasu zamknięcia
ich w gettach. Kiedy w 1942 r. zaczęto likwidować getta, niektóiym Żydom
udawało się zbiec i nic dziwnego, że wtedy szukali wsparcia we własnych,
znanych miejscowościach. Zwykle ukrywali się po lasach w wykopanych dołach,
ale Niemcy, nie wiadomo skąd znając ich miejsca ukrycia, organizowali spec-
jalne wyprawy, czy raczej zwykłe polowania na łudzi, mordując ich bez litości.
Sytuacja była niebezpieczna zarówno dla nich, jak i dla pomagających im Po-
laków. Pamiętam, jak w nocy albo późnym wieczowem z wielką ostrożnością
podchodzili pod okna domów, pukając i prosząc o coś do zjedzenia. W takich
wypadkach wychodziliśmy razem z bratem do ogrodu, by sprawdzić czy nikogo
nie ma w pobliżu i dopiero wtedy pozwalaliśmy się Żydom oddalać, najczęściej
przez wieś w pola.                                                . ,      ,       ... ..

Najbardziej chyba pamiętną datą będzie dla nas dzień 4 lutego 1944 roku, kiedy znaleźliśmy się w tragicznej sytuacji. Słyszało się już przedtem, że w naszym rejonie jest dwu młodych łudzi, (K.M.) którzy mają powiązania z policją niemiecką i należy się ich strzec. Czas był gorący, spodziewano się obławy Niemców i dnia 4 lutego pod wieczór za pośrednictwem specjalnego gońca z Sanoka wiadomo było,że dzisiejszej nocy odbędzie się obława we wsi. Wszyscy zagrożeni starali się ujść cało i szukali naprędce w myślach dogodnego punktu schronienia.

Ze mną nie było kłopotu, bo miałem stale zapewnione miejsce za lasem u p.Florka, w Górkach leżących już na terenie powiatu brzozowskiego. Niemcy zaś w swej skrupulatności wykonywania rozkazów ograniczali się do rewizji wyłącznie wskazanej miejscowości, nie zapuszczając się do innego powiatu.

Gorzej było z bratem Ludwikiem, który miał rodzinę: żonę i czworo dzieci. Trzeba było w razie potrzeby jakoś uzasadnić jego nieobecność w domu. Zdecy­dowaliśmy wi?cKżę.weźrrjie trochę zboża,na wóz:\ powiezie, do młyna kilka kilo­metrów od domu. W najbardziej trudnej sytuacji znalazła się żona z dziećmi,, bo ona jedna miała reprezentować całą rodzinę i skupić na, sobie uwagę, i złość przeciwnika. Innego wyjścia jednak nie byłp. W nocy u państwa Florków prawie nie spałem, rano dowiedziałem się, że w Jaćmierzu była wielka obława, działało gestapo i kompania własowców.

U nas w domu przeprowadzono generalną rewizję, spędzono kilkunastu

chłopów ze wsi i nakazano im opróżnić całą stodołę, dobrze jeszcze w lutym za­opatrzoną w siano i słomę. Niczego podejrzanego nie znaleziono, nikogo na szczęście z rodziny nie zabrano, poturbowano natomiast żonę brata Ludwika, kiedy powiedziała że mąż wyjechał gdzieś do młyna, ja zaś mieszkam w Krakowie u szwagra Rychlickiego. W tym samym dniu zresztą i u niego było z rewizją gestapo, ale i tam obyło się bez żadnych przykrych następstw.

Jak się później okazało, gestapowcy mieli na liście 25 osób, nikogo jednak w domu nie zastali. Mieszkańcy obawiali się pacyfikacji wsi. Nie zrobiono jednak tego, może w obawie przed ewentualną reakcją oddziałów AK, które obsadziły wyjścia ze wsi, gotowe do zbrojnej interwencji.

Obława odbyła się tuż po północy, a tego samego dnia w godzinach poran­nych zmarł nasz ojciec. Nie byliśmy nawet na pogrzebie, spodziewając się, chyba słusznie, spotkania z gestapo, które podobno - jak zeznali uczestnicy pogrzebu -było na nim obecne.

Od tego czasu mieszkaliśmy z bratem we wsi Wola Górecka (pow. Brzozów) u pana Luteckiego. Dom jego był usytyowany poza wsią blisko lasu, mogliśmy więc wieczowem wychodzić, bez zwracania czyjejkolwiek uwagi. Przez dłuższy czas w dzień nigdzie się nie pokazywaliśmy. W Jaćmierzu też poza żoną brata nikt nie wiedział, gdzie znajdujemy się. Jasne zdawało się, że gestapo działało w oparciu o dokładne dane personalne, dostarczone przez ludzi świadomych tego, co się we wsi działo.

Opinia zainteresowała się bliżej owymi dwoma wspomnianymi już wcześniej niedorostkami, którzy w swojej głupocie, nie dość że jawnie odwiedzali siedzibę gestapo w Sanoku, to jeszcze nie umieli stworzyć bezpiecznych warunków dla swego niecnego działania. Dowództwo AK zdobyło niezbite dowody ich winy i skazało ich na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano na drugą noc po obławie, w pobliskim lesie wzdowskim.

Po paru tygodniach brat zaczął się stopniowo kontaktować z żoną, ja zaś prawie na stałe zamieszkałem w domu Florków, w Górkach. Nigdzie się nie pokazywałem, przez cały tydzień siedziałem w pokoju, do którego nikt z sąsiedztwa nie wchodził. Moim łącznikiem z rodziną była córka pana Florka -Danusia, która codziennie chodziła przez las do Jaćmierza na lekcje, korzystając z dobrodziejstwa tajnego nauczania. Przez nią byłem stale informowany, co dzieje się w mojej miejscowości.

Nadchodził}- już wiosenne miesiące 1944 roku, zbliżał się front i kres oku­pacji hitlerowskiej. Rozbitki armii niemieckiej wraz z nacjonalistami ukraińskimi wycofywały się drogą podkarpacką Chyrów-Sanok-Krosno-Nowy Sącz. Czujność i aktywność gestapo zmalałą AK organizowało prawie jawną mobilizację i koncentrację swoich oddziałów. Ten stan rzeczy sprawił, że wraz z bratem wróciliśmy do domu, w którym jednak nadal przebywaliśmy raczej tylko w dzień, szukając jakiejś "komyszy" na przetrwanie nocy. Front nieubłaganie się zbliżał, ale czujność w dalszym ciągu była wskazana. Pod koniec lipca słychać już było dokładnie z północnego wschodu kanonadę artylerii i niesamowity

zgrzyt "katiusz". Z bratem postanowiliśmy wykopać schron w ogrodzie między drzewami owocowymi i odpowiednio go zabezpieczyć. Sąsiedzi obserwując nasze trudy, uśmiechali się pobłażliwie, przestali jednak, gdy pociski artyleryjskie za­częty wybuchać w różnych miejscach wsi. Kopali podobne schrony pod ogniem artylerii, tyle że z większym strachem. Pierwsze dwa pociski artylerii rosyjskiej padły i eksplodowały prawie jednocześnie. Jeden uderzył w dom, w którym mieszkali parobcy z pobliskiego folwarku Chmurówek (jeden z parobków zginął), drugi zaś trafił w część stajenną naszego domostwa, rujnując na szczęś­cie tylko naroże i nie raniąc nikogo. W tym czasie i w ciągu następnych dni zostało zabitych kilka rodzin ze wsi. Sytuacja stała się bardzo niebezpieczna, gdy po odejściu Rosjan w Doły Sanockie, artyleria niemiecka zajmująca wygodne pozycje na południowych stokach Karpat i dzięki temu mająca doskonały wgląd w całe Doły, zaczęła ostrzeliwać, podchodzące i koncentrujące się od strony północnej, oddziały rosyjskie. Zanosiło się na dłuższą akcję bojową na tym od­cinku, nie było więc innego wyjścia, jak tylko załadować się szybko wraz z rodziną na wóz i opuścić wieś. Zatrzymaliśmy się dopiero w Humniskach tj. na tyłach frontu sowieckiego, gdzie panował już zupełny spokój. Ludzie kończyli szybko żniwa i wykonywali podorywki pod nowy zasiew, dobiegała końca pierw­sza ; x)łowa sierpnia. W Humniskach przeżyliśmy kilka tygodni, dopóki front nie •przesunął się w kierunku Dukli i Jasła, co nastąpiło w połowie września.

Pó powrocie do domu czekał nas okres wytężonej pracy przy żniwach i in­nych pracach polowych z konieczności wówczas zaniedbanych. Ale co naj­ważniejsze, po raz pierwszy od tylu lat czuliśmy się bezpieczni. Do Krakowa jed­nak nie mogłem pojechać, gdyż front aż do stycznia 1945r. przebiegał nad rzeką Wisłoka.

I znowu wyłonił się problem, co dalej robić. Miałem przerwane studia, pięcio­letnią przerwę w pracy twórczej, zdrowie mocno nadwyrężone. Należało pomyśleć o dalszym leczeniu sanatoryjnym, ale to nie było w owym czasie takie łatwe. Chodziłem z wielkim trudem, tylko o lasce, korzystając z ortopedycznego obuwia. Na wsi rozpoczął się odpływ inteligencji, którą wojna wyrzuciła za burtę, a która szukała krewnych i u swych rodzin ha wsi możliwości przetrwania wichury wojennej. Ludzie ci wracali na swe stanowiska, niektórzy jechali szukać zajęcia na Ziemiach Odzyskanych. Mój brat z rodziną wyjechał do Żywca, skąd w czasie wojny wysiedlili go Niemcy. Ja zaś zdecydowałem się jechać na dalsze studia dó Krakowa, licząc na to, że w oparciu o pobyt w Akademii będę miał jako student większe szanse starania się o leczenie sanatoryjne.

 

 

Maria GONET - TEKLIŃSKAps. "STACHA"

WSPOMNIENIA Z LAT OKUPACJI HITLEROWSKIEJ 1939 - 1944r.

Od jesieni 1939 r. do wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej, należałam do Armii Krajowej. Byłam żołnierzem Tajnej Organizacji Wojskowej, Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej. Pełniłam funkcję łączniczki komendanta podkarpackiej siatki Tajnej Organizacji Wojskowej, a następnie łączniczki KEDYWU Podokręgu Armii Krajowej Rzeszów, Pracowałam w dywersji.

Pierwszymi żołnierzami A.K., z którymi rozpoczęłam pracę po złożeniu przysięgi, był dowódca Franciszek Płonka ps. "Jeleń", "Kubacki" i Zenon Sobota ps."Świda", "Korczak", "Tomaszewski". Po śmierci "Kubackiego", moim dowódcą, bezpośrednim przełożonym był "Korczak", który oświadczył mi, że będę od niego otrzymywać rozkazy, że przeznaczona jestem do wykonywania specjalnych poruczeń i dlatego nie będzie mnie kontaktował ze zbyt wieloma żołnierzamiA.K., na co wyraziłam zgodę.

Zenona Sobotę, jego żonę Anielę, córki .Barbarę i Zofię poznałam jeszcze przed wojną, na wakacjach 1939 r., gdzie zamieszkiwali w Korczynie, w naszym sąsiedztwie u P.Jadwigi Gonet, żony Józefa. Zenon Sobota przed wojną do 1939 r. pracował w Starostwie w Krośnie, jako inspektor gmin samorządowych powiatu Krosno.

Byłam u nich niemal codziennym - prywatnym gościem, zaprzyjaźniliśmy się, co w późniejszej pracy konspiracyjnej pomagało mi, nie budząc żadnych podejrzeń. Traktowana byłam przez znanych mi ludzi z Korczyna jako "przyjaciel domu rodziny Soboto w".

Gdy "Korczak" planował jakąś poważniejszą akcję, wysyłał mnie na" zwiady", nawiązywanie potrzebnych kontaktów, wymienianie korespondencji z uczestnikami mającymi brać udział w wykonywaniu dywersyjnego zadania.

Nieraz żona Aniela prosiła go, żeby nie wydawał mi bardzo niebezpiecznych zadań do wykonania, by mnie trochę oszczędzał, gdyż mam jeszcze do opieki z ojcem troje młodszego rodzeństwa i chorą siostrę. Matka zmarła jeszcze przed II wojną światową. Przyrzekał jej, ale jak nadeszła potrzeba - zapominał i mówił mi : "Jesteś żołnierzem, musisz iść, bo wiem, że potrafisz mi to dobrze załatwić" i na pożegnanie dodawał otuchy:"Bądź dzielna - uważaj". I tak było przez całą okupację.

Czasem zwracałam mu uwagę w spokojnej rozmowie na może zbytnie narażanie przede wszystkim siebie, innych, czy nawet mnie i moją rodzinę w niektórych jego poczynaniach. Odpowiadał krótko : "Sprawa pilna, tak musi być, przekonasz się później, że mam rację" - i tyle w jego oczach widziałam wtedy zapału, wiary w słuszność swojej, czasem bezwzględnej decyzji, że potrafił swoją stanowczością przekonać, a odwagą zaimponować.

Były też i takie chwile, że pomimo swojej szybkiej decyzji, zwracał się o aprobatę, czekał na nią i pytał: "Jak ty uważasz, co teraz należałoby, cy co najlepiej byłoby zrobić?" -pomimo, że byłam młodą dziewczyną (w 1939 r. w

czerwcu ukończyłam gimnazjum humanistyczne 2 w Krośnie) - jednak w sprawach A.K.,konspiracji traktował mnie poważnie.

Po jego przypadkowym aresztowaniu w Korczynie, w 1941 r.,gdy wracał do domu w Wielki Czwartek przed świętami wielkanocnymi, natknął się na Niemców penetrujących po Korczynie,czy który z gospodarzy nie dopuścił się jakiegoś nielegalnego uboju nierogacizny przed świętami. Za tego rodzaju przestępstwo wielu Polaków siedziało w więzieniach. Legitymowany "Korczak" nie posiadał przy sobie niezbędnych dokumentów i tak aresztowali go, i przewieźli do więzienia w Jaśle.

Z jego najbliższą rodziną przeżywałam straszne chwile niepokoju - co z nim będzie, co będzie z naszą pracą konspiracyjną ? - bo każdy dzień okupacji stawał się koszmarem, już nie do wytrzymania. Podświadomie jednak liczyłam, bez żadnej zresztą podstawy, że musi wrócić, że to przecież jeden z odważnych Polaków, u którego nie można było stwierdzić żadnej prywaty. Często w domu cierpieli nędzę - nie mieli co jeść z żoną i dziećmi - byli jednak bardzo ambitni. Nieraz, w ostateczności korzystali z sąsiedzkiej gościnności, życzliwości i pomocy w Korczynie, gdzie zaczęli w 1941 r. to ciężkie, tułacze życie.

I rzeczywiście wrócił z Jasła. Cieszyliśmy się ogromnie. Według relacji jego żony Anieli, wstawił się za nim - jakby poręczył, znajomy jeszcze z pracy w Starostwie Powiatowym w Krośnie - Niemiec, były dyrektor kopalni nafty sprzed 1939 r. z okolicy Krosna. Pani Aniela nie pamięta jego nazwiska (może Rothe?), ani też miejscowości, w której ów Niemiec był dyrektorem kopalni koło Krosna.

Niedługo po tym wypadku Niemcy znowu złapali go w Jaśle i prowadzili do więzienia. Szedł, prowadząc rower. W czasie jakiegoś zamieszania zdołał uciec Niemcom i od tego momentu musiał się ukrywać. Od tej pory był ostrożniejszy, jakby przycichł w swej pracy konspiracyjnej. Trwało to krótko. Przystępuje do organizowania bohaterskich czynów dywersyjnych. Od pani Anieli Soboty dowiedziałam się, że po uwolnieniu Rzeszowa od Niemców, Zenon Sobota był zatrzymany w 1944r. w Rzeszowie przez Rosjan. Powód - nie zobowiązał się, jak mu proponowano, do organizowania dywizji Kościuszkowskiej.

Wracam do czasów okupacji. Po "skoku" 26.01.1943 r. na kasę Firmy "Karpaten Ól" dla zdobycia pieniędzy na cele organizacyjne i dalszą działalność dywersyjną, wysłane zostały listy gończe, poszukiwano go. W Korczynie, Krośnie i okolicznych

miejscowościach wisiały duże ogłoszenia, nakazujące ujawnienie miejsca pobytu. Niemcy obiecywali nagrodę w wys. 50 tys.zł. Wtedy nie tylko "Korczak", ale i jego rodzina musiała zacząć prawdziwą, wojenną tułaczkę i ukrywanie się u różnych łudzi. Pierwszym "lokum" był mój dom rodzinny w Korczynie, nr.348 "Anatolówka". Moje młodsze rodzeństwo i pomoc domowa w naszym gospodarstwie rolnym nie byli zorientowani, że ktoś ukrywa się w naszym domu. Tak było 3 do 4-ch tygodni z tym, że "Korczak" zatrzymywał się na 2-3 dni, to znćnocą wychodził i wracał niepostrzeżony. Rodzina jego pozostawała przez cały ien czas u nas, ukrywając się.

Nie była to sprawa łatwa, bo już byłam pod obserwacją "tajniaka" - cywila,
który przebywał w Korczynie i zainstalował się w rynku, w restauracji, o czym
mnie zawiadomiono. Było to obok mojego miejsca pracy - biura Pernaka,
zajmującego się rejestracją bydła w gminie Korczyna i okolicznych wsiach. Był
to dla tonie doskonały punkt obserwacyjny na miasteczko Korczjaię i
jednocześnie możność kontaktu z członkami A.K. Gdy szłam na obiad w czasie
przerwy południowej w urzędowaniu, cywil "tąjniak" wychodził kilkanaście
kroków za mną i tak doprowadzał mnie do domu. Ja szłam dróżką z rynku
Korczyna, koło starego cmentarza, później nad rzeczką wzdłuż ciągnących się
ogrodów. Zaś on obok starej targowicy (gdzie nieraz organizowano spęd bydła do
przeglądu, kolczykowania i rejestracji) - drogą szerszą kołową, równoległą do
mojej -ścieżki i stawał z lornetką za łąkami, oddzielającymi nasz dom przez
rzeczkę i ogród od miejsca jego obserwacji. Na obiad miałam'"przeznaczony"
czas ł/2 do 3/4 godz. Pilnie śledził co się dzieje na naszym podwórku, czy ktoś
do mnie nie przychodzi w tym czasie, jak długo trwa mój obiad i przerwa w
pracy. Ponieważ wiedziałam o tym, uwijałam się, aby jak najszybciej podać
przygotowany już obiad przez mamusię (Maria Szubra z Głowienki- ojciec ożenił
się powtórnie). Wynosiłam wiadro z brudną; wodą przynosiłam czystą
zamieniałam parę słów, zamykajam,,pokój i biegłam do pracy - czasem nawet
sama nie zdążyłam zjeść. Brałam wtedy kronikę chleba dó biura, aby tam
spokojnie, wypić, herbatę^ zjeść .chleb, czasem jeszcze jabłko,. "Kontyngent czasu"
na przerwę,obiadową kończył się. Każdej chwili mogłam liczyć na .rewizję w
domu. Całe szczęście, że ojciec i cała rodzina nie wiedzieli o stałej obserwacji
naszego domu przez "tajmakąniemieckiego".                                                          ...

Mój ojciec był chory na serce (angina pectoris); bardzo przeżywał ten okres ukrywania się w naszym domu rodziny Sobotów.Kiedy przeczytał na rynku ogłoszenie, że za "ukrywanie i udzielanie pomocy Zenonowi Sobocie grozi kara śmierci", wrócił do domu zmartwiony, bo zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa grożącego tak rodzinie Sobotów, jak również całej naszej rodzinie. Miał przecież żonę i pięcioro dzieci. Trzymał się jednak, dzielnie i pomagał mi tyle, ile było w jego możliwościach. Po paru tygodniach poprpsił mnie na rozmowę i powiedział, że "nerwy zaczynają mu odmawiać posłuszeństwa, że już nie może tak dłużej żyć, bo złe się czuje ze zdrowiem -abym postarała się o zmianę miejsca ukrywania się dla rodziny Sobotów". Potraktowałam to poważnie, bo widziałam jak ojcu twarz poszarzała i zgłosiłam to "Korczakowi". "Korczak" prosił jeszcze o parę dni, aby przygotować inne miejsce. 1 rzeczywiście - w jedną ciemną deszczową noc ok.24-tej wyruszyliśmy. Odprowadziłam ich koło nowego cmentarza w Korczynie i oni skierowali się drogą na Krościenko Wyżne obok Krosna. Późniejszym celem miała być Leśniczówka, gdzie i ja przez jakiś czas musiałam ukrywać się. Tak mi polecił "Korczak". Tłumaczyłam się w pracy chorobą, przedstawiając świadectwo lekarskie. Rzeczywiście, miałam dolegliwości stawowe, cierpiałam na reumatyczne zapalenie wszystkich stawów i w miesiącach letnich byłam zmuszona wyjeżdżać nieraz na parę tygodni do Iwonicza Zdroju na leczenie.

Mieszkałam wtedy u Wojciecha Penara. który później - wiosną 1944 r. zginął w okrutny sposób wraz z 70 -ma więźniami. Najpierw ich umęczono, a następnie powiązano ze sobą kolczastymi drutami irozstrzelano w lesie Grabińskim, w Iwoniczu. Wojciech Penar (ur. w Klimkówce) to zawodowy wojskowy, który pr&I wojną służył w Samborze, zaś w czasie okupacji mieszkał wraz z żoną Józefą (z d.Kramarz) w Iwoniczu. Pracował w A.K., ćwicząc młodych chłopców w Iwonickim lesie, na sprawnych żołnierzy A.K. Tam też oddał życie jako wielki, polski, cichy bohater.

Musiałam podleczyć się w Iwoniczu u dr Aleksandrowicza, aby móc dalej pracować w ruchu oporu, pokonywać pieszo duże odległości bez względu na warunki atmosferyczne,rodzaj terenu - las, czy niebezpieczna szosa.

Z pracy biurowej w Korczynie zrezygnowałam, tłumacząc,że dostałam lepsze zajęcie w Starostwie Powiatowym w Krośnie, w Dziale Rolnym u inż.Bilińskiego. Zostałam instruktorką rolną. Organizowałam i kontrolowałam wyniki upraw warzyw w ogródkach działkowych, w powiecie Krosno.

Załatwiona dla mnie praca była korzystna, bo umożliwiła mi przebywanie stale, służbowo, oficjalnie, z prawdziwymi dokumentami (na swoje nazwisko), na terenie powiatu krośnieńskiego. Szefem Starostwa był Niemiec Schroder,który też narzekał na dolegliwości stawowe i leczył się nawet w szpitalu krośnieńskim. Jadąc raz powozem po ulicach Krosna (w czasie pobytu w szpitalu), zobaczył mnie w godzinach pracy na ulicy Zatrzymał się i zapytał:co to jest, że jestem tutaj, bo w tym dniu miało być zebranie w Starostwie, na które on zwolnił się ze szpitala. Ponieważ załatwiałam pocztę A.K. jako łączniczka, powiedziałam mu zgodnie z prawdą, że bolą mnie nogi-stawy, szłam właśnie z łaską co go przekonało. Ja zaś musiałam iść natychmiast do lekarza po świadectwo lekarskie i urzędowe zwolnienie, bo bałam się " podpaść". Zachowałam pozory jak najlepszej pracowniczki, przygotowywałam konkursy ogródków działkowych w pov. Krosno, zdobywałam nagrody dla uczestniczek konkursu za dobre i obfite plony warzyw i kwiatów. Bezpośrednią kierowniczką instruktorek rolnych była p. Emma Wageman -dobra Polka(mimo niemieckiego nazwiska), dla mnie wyrozumiała i życzliwa. Wytypowała mnie na wyjazd do niemieckiego majątku rolnego celem przeszkolenia instruktorsko-rolniczego. Kierownikiem tych kursów w Rabie Wyżnej była p. Zofia Kowalska. Bardzo lubiłam swoją pracę w Krośnie i powiecie z gospodyniami wiejskimi,gdyż umożliwiała mi ona działalność konspiracyjną. Często odpoczywałam na powietrzu po nieprzespanych nocach.po bardzo niebezbiecznych wyprawach, np. po powrocie z trasy Krosno-Kraków, gdzie przewoziłam prasę dywersyjną przeznaczoną dla żołnierzy niemieckich, to znów przewożąc broń i mundury niemieckie zdobyte na Niemcach, przeznaczone do następnej akcji w Krakowie, czy na innym terenie -zrzuty oraz pieniądze przeznaczone do dalszej działalności AK. Broń nadawałam jako bagaż w dużym koszu wiklinowym. Jeździłam też po zaopatrzenie aprowizacyjne dla partyzantów, żołnierzy AK. - np. po duże bloki masła, które otrzymywałam od dyr. Zakładów Mleczarskich w Krakowie przy ul.

Friedleina 4, od inż.Jarosza i inż.Antoniego Bala, tam również pracujących. Inż. Antoni Bal był bratem żony Zenona Soboty - Anieli Bal ze wsi Czekaj koło Żmigrodu, w pow. Jasło.

W mojej walce podziemnej z okupantem kontaktowałam się z niektórymi żołnierzami Ruchu Oporu - wymieniam tylko kilkunastu: Franciszek Płonka ps."Jeleń", "Kubacki", Zenon Sobota ps."Świda", "Korczak", "Tomaszewski", Bogumił Miller, jego żona Barbara i córka Ewa - Hebzda, Marian Szuba, Andrzej Mendelowski ps."Kot", dr Styrkosz, Krystyna Okułska-Niwińska, Irena Kłapkowska ps."Glinczanka" z Gorlic, Józef Modrzejewski ps."Lis", Stanisław Kostka-Dąbrowa, w latach 1943 - 44 adiutant podkarpackiego Ośtodka KEDYWU, następnie adiutant KEDYWU Podokręgu A.K.Rzeszów - Franciszek Kochan ps."Obłoński" oficer dywersji i komendant oddziału partyzanckiego Okręgu Krosno, Stanisław Habrat ps. "Polip" oficer sztabu Okręgu Krosno, i inni...

Moje konspiracyjne "wyprawy" były organizowane do różnych miejscowości, min.: Rzeszów, to znów Krosno-Krościenko, Krosno-Białobrzegi, Krosno-Chorkówka, Wietrzno, Równe, Leśniczówka, innym razem Krosno-Słomniki,Prandocin, to znów Korczyna-Krosno-Jasło, Krosno-Korczyna-Czarnorzeki, Krosno-Kraków, Kraków-Kalwaria Zebrzydowska-Brody i z powrotem do Korczyny, Krosno -Rzeszów, Rzeszów-Czudec-Babica-Korczyna-Strzyżów-Rzeszów i inne. Właściwie stale byłam w podróżach "służbowych" A.K. - oficjalnie zaś (o czym zresztą wszyscy znajomi z Korczyny byli przekonani),pracowałam w Starostwie Powiatowym w Krośnie. Niektórzy tylko podejrzewali mnie o kontakty z Zenonem Sobotą i czasem pytali, co się z nim i jego rodziną dzieje.Odpowiadałam, że nie wiem, bo wyprowadzili się z Korczyny. Tak urywałam rozmowę i celowo zmieniałam temat. Czasem nawet sama zadawałam te pytania osobom, które się nim bardzo interesowały. W ten sposób byłam dalej spokojną mieszkanką Korczyny, która kiedyś tylko znała Sobotów i nie mająca z nimi nic wspólnego. Dzięki wyrobieniu sobie powyższej opinii mogłam odważniej i w różnych akcjach A.K. pracować przez całą okupację. W domu rodzinnym, w Korczynie, siostra Helena Gonet prowadziła tajne nauczanie. Ja również organizowałam i częściowo prowadziłam fajne nauczanie z zakresu szkoły średniej. Siostra Helena przed 1939 r. studiowała w Krakowie. Przygotowała do matury m.in. Izabelę Szeptycką - obecnie lekarkę w Toruniu - bratanicę gen. Stanisława Szeptyckiego zamieszkałego w Korczynie, Bogumiłę Herda - córkę aptekarza z Korczyny, Juliana Pudło - obecnego księdza Prałata pracującego w Brzozowie, Tadeusza Goneta - syna rolnika z Korczyny (b. pracownik f-my budowlanej w Jaśle), Marię Półchłopek i Marię Winiarską z Korczyny i innych nie wymienionych.

Sporadycznie "Korczak" wysyłał również siostrę Helenę jako łączniczkę z pilną pocztą konspiracyjną np. do Krakowa. Pod koniec 1942 r.,a z początkiem 1943 r. "Korczak" objął swoją działalnością całe Podkarpacie. Począkowo był on komendantem podkarpackiej siatki Tajnej Organizacji Wojskowej, później

komendantem podkarpackiego Ośrodka KEDYWU, następnie komendantem KEDYWU Podokręgu A.K. Rzeszów.

Od tego czasu datują się moje podróże konspiracyjne o poszerzonym zasięgu, gdzie przygotowywano nowe akcje dywersyjne i w ogóle ruchu oporu. Biorąc pod uwagę zdobywanie broni na Niemcach, przygotowywano uderzenia na więzienie w Jaśle, jak też przeprowadzanie innego rodzaju sabotażu, nie tylko politycznego ale i gospodarczego.

Chciałabym jeszcze wspomnieć o krytycznym dniu 26 czerwca 1943 r. dla grupy dywersyjnej "Korczaka" - o śmierci Franciszka Płonki ps. "Kubacki" w okolicy Przysietnicy, w pow.Brzozów. Opisuję w/g relacji, jaką w "rodzinnej" rozmowie przedstawiła mi żona "Korczaka". Byłam u nich w rodzinie "ciocią

Stacha"....... Zapowiadał się pomyślny dzień po wspaniale zorganizowanej

likwidacji sanockiego konfidenta -Gorynia. Zmęczona grupa wracała z akcji i chciała jeszcze w Brzozowie, Grabownicy, Przysietnicy rozpoznać biura meldunkowe i zabrać ewidencję ludzi wytypowanych na wyjazd do niewolniczej pracy, do Niemiec, i ewentualnie ją zniszczyć. Niespodziewanie uległo zniszczeniu koło samochodu i część załogi z "Korczakiem" na czele zajęła się jego naprawą. "Kubacki" zasnął zmęczony siedząc wewnątrz samochodu. Tymczasem nadjechały furmanki z Niemcami od strony wsi Izdebki, zauważone w ostatniej chwili przez naprawiających samochód. Niemcy nie minęli stojących, lecz zaczęli legitymować. Doszło do strzelaniny. "Korczak", jak mi opowiadał, zdążył tylko krzyknąć na "Kubackiego": "Uciekajmy w las |". Nie zdążyli go wyciągnąć z samochodu i W tym momencie trafiła go śmiercionośna kula niemiecka. Wtedy, jednego rannego Polaka Niemcy wykończyli, a trzem pozostałym przy życiu, udało się wśród strzelaniny odskoczyć do lasu.

Byłam świadkiem, jak "Korczak" wrócił po akcji i opowiadał żonie, i mnie o całym zajściu. Był do głębi wstrząśnięty i pierwszy raz widziałam Izy w jego oczach, gdy mówił: "Nie dało mi się go uratować". W milczeniu tylko i ze łzami w oczach uczciliśmy śmierć bohatera walki podziemnej - niezapomnianego "Kubackiego".

Chwile wtedy przeżyte nie potrafię nigdy zapomnieć. "Korczak", jako dowódca, nie mógł być winny w żadnym wypadku, gdyż w błyskawicznie tam postępującej akcji, która była dla nich wielkim zaskoczeniem, nie dali rady zorganizować się do właściwej obrony a przede wszystkim zmęczenie musiało zaważyć na tragicznym zakończeniu tej akcji.

Wspominając dalej - pięć razy przeżywałam pełne grozy spotkania z Niemcami w czasie "wyjazdów służbowych", wykonując specjalne zadania poruczone mi w akcjach dywersyjnych. Raz przewoziłam prasę dywersyjną przeznaczoną dla żołnierzy niemieckich oraz ważną pocztę jako łącznik. Otrzymałam rozkaz wsiadać tylko do niemieckiego wagonu, czytać "Krakauer Zeitung" nie zwracając na siebie zbytniej uwagi, a w razie niebezpieczeństwa -upuścić tajną przesyłkę i spokojnie wyjść z przedziału niemieckiego. Uczesanie włosów miałam zrobione w ten sposób, aby stworzyć sylwetkę niemieckiej

dziewczyny. Dokumenty jednak miałam własne, czyli obowiązujący Polaków dowód osobisty "Kennkartę", wysławioną na moje nazwisko. Miałam pecha. Przed Bochnią wpadło kolejowe gestapo, kontrolować wagon tylko dla Niemców. Wszystkich Niemców kontrolowano, blokując jednocześnie przejście do polskiego wagonu i uniemożliwiając mi wycofanie się. Jechałam z Krosna do Krakowa. Nawet udało mi się nie okazać im zdenerwowania. Tłumaczyłam się całkiem naiwnie, że nasz przedział był bardzo przepełniony i na chwilę tu przeszłam. Nie było czasu, ani żadnych możliwości na wyrzucenie,, czy opuszczenie przesyłki, którą wiozłam.

Wtedy to byłam ranna w nogi. Wyrzucona przez kolejowego gestapowca z jadącego jeszcze pociągu w Bochni, upadłam na dużą stertę kamieni.Po odjeździe pociągu do Krakowa, uratował mnie polski dyżurny ruchu, który nie wykonał polecenia Niemca i oddał mi moją "Kennkartę", nie przeprowadzając nakazanej mu rewizji osobistej, lecz nawet wskazał mi drugi pociąg, który za 1/2 godz odjeżdżał do Krakowa. Miałam dużo szczęścia i zdrowe jeszcze nerwy, więc całkowicie wykonałam powierzone mi zadanie.

Następna rewizja niemiecka zaskoczyła mnie też, ale już w polskim, ciasnym przedziale. Była dość szczegółowa. Wiozłam małą teczkę,- a pudełeczko z ruszającą się wewnątrz zawartością było również niebezpieczną przesyłką. Były tam ukryte rozkazy dla żołnierzy A.K. naszego Okręgu. Wyrwano mi z ręki czarną teczkę i jeden z Niemców chwycił za pudełko potrząsając nim, Mó liłam mu widocznie jakoś spokojnie, że tam jest pasta i szczoteczka do zębów, bo pudełko wrzucił mi z gestem złości, do teczki. Wyglądało na to, że zniewoliłam go wzrokiem i zainteresował się innąogobą, Odetchnęłam z ulgą, ale pot spływał po całym moim; sieje. Siedząca obok sąsiadka zapytała mnie, dlaczego tak zbladłam, a później zaczerwieniłam się. Początkowo nie mogłam mówić, bo zdawałam sobie sprawę, że byłam od krok od śmierci albo Oświęcimia, ale po chwili odpowiedziałam jej, że tak zawsze reaguję, jak zobaczę Niemców. I znowu udało mi się dojechać szczęśliwie do celu i wykonać rozkaz.

Potrafiłam dość prędko zapomnieć o przebytych niebezpieczeństwach. Młodość, jak i swego rodzaju konspiracyjny upór, pchały mnie do coraz niebezpieczniejszych akcji. Nie sprzeciwiałam się żadnym rozkazom,;, ani nie zawahałam się nigdy przed wykonaniem najmniejszego polecenia.      ói?r:

Raz przewoziłam w dużym koszu z wikliny na bieliznę broń zdobytą na Niemcach, jak też mundut wojskowy niemiecki - także na trasie Króśńo-Kraków. Kosz z bronią był nadany na bagaż, na stacji Krosno, do mojego biletu kolejowego. Po przyjeździe do Krakowa bagaż odebrałam, a wynajęty bagażowy wiózł go na wózku przed przechowalnie PKP na Dworcu Głównym. Tam zobaczyłam umówionych chłopców z A.K., rozpoznałam ich i miałam im przekazać ów'bagaż do dalszego, przygotowanego transportu sprzed Dworca Głównego. Tymczasem na dworcu rozszalała się niemiecka policja - gestapo kolejowej sprawdzali bagaż każdego podróżnego. Momentalnie Niemcy znaleźli się przy moim koszu i krzyczeli "otwierać",, "co tam wiozę". Nie zastanawiając

się, posunęłam się do swego rodzaju brawury, gdyż życie moje wisiało na włosku. Wyjęłam prędko kluczyk i wkładając go odwrotnie do kłódki, mówiłam po niemiecku, że wiozę pierzynę, pościel i rzeczy osobiste do ubrania. Zaczęłam manipulować przy kłódce, bo klucz celowo odwrotnie włożony nie chciał się w ogóle ruszyć. Niemcy widząc, że chętnie zabrałam się do otwierania kosza krzyknęki:"genung" - "dosyć" i pobiegli dalej, bo przechodziło coraz więcej ludzi jeszcze nie sprawdzonych. Wtedy wyczekujący przy drzwiach "nasi chłopcy" doskoczyli, porwali kosz i zniknęli, a ja nie mogłam utrzymać się na nogach -były jak z wary. Wyszłam ze stacji ledwo żywa. Początkowo nie mogłam opanować się, było mi jakoś słabo, ale zebrałam resztki sił i dostałam się do tramwaju, aby jechać gdziekolwiek.

Raz zajeżdżałam na ul. Dietla bliżej Wisły - zapomniałam numeru kamienicy. Innym razem znów do P.Sołtysików na ul. Wiślisko, zdaje się, że pod nr 10,. Często na ul.Królowej Jadwigi, to na ul. Emaus do P.Balów. Spotykałam się też koło Sukiennic, to znów w restauracji narożnej przy ul. Dietla. Miejsc i punktów kontaktowych miałam wiele - zawsze inne.

W naszej konspiracyjnej , dywersyjnej pracy nie było czasu na odpoczynek. Nowy wyjazd Krosno - Jasło. Spotkanie obok więzienia, tuż przy siedzibie jasielskiego Gestapo, niedaleko Sądu, ze strażnikiem więziennym Józefem Okwieką ps. "Trójka". Wymiana poczty, obserwacja, zwiad - w przygotowaniu akcji napadu na więzienie w Jaśle, celem uwolnienia więźniów. Sprawa była tym trudniejsza, że strażnik więzienny z nami współpracujący, a mający żonę w ciąży, raz zgodził się na udział w akcji uwolnienia więźniów i pozostawienia nie zamkniętej bramy, i drzwi więzienia po dyżurze w umówionym dniu i godzinie (przed 24 godz.), innym razem wycofywał się i wtedy było bardzo niebezpiecznie iść z nim na ponowne spotkanie, celem doprowadzenia akcji do końca. W takich wypadkach ja byłam wysyłana jako żołnierz do specjalnych poruczeń. W celach podobnych - kontaktach z więźniami, za pośrednictwem pracujących dla nas strażników więziennych, byłam też nieraz w Krakowie, w strasznym więzieniu na ul. Pomorskiej. Zawsze udawało mi się wykonać rozkaz i szczęśliwie wrócić do bazy.

Tak samo, po szczegółowych przygotowaniach udała się akcja uwolnienia więźniów z więzienia w Jaśle, nocą z 5/6 sierpnia 1943 r. Po dokonaniu udanego, wspaniałego napadu i uwolnienia 66 więźniów politycznych i kilkudziesięciu innych (np. za przestępstwa gospodarcze) dostałam rozkaz dotarcia do niektórych ukrywających się, a uwolnionych więźniów z Jasła, jak i ukr vających się samych uczestników napadu. Pójście do nich było nieraz konieczne, ale i bardzo niebezpieczne, gdyż czujność niemiecka była wzmożona, konfidenci działali. Zachowując dużą ostrożność, dotarłam w lasy koło zamku w Odr/ykoniu do szkoły w Czamorzekach, aby nieść pomoc i spełnić powierzone mi zadanie.

Po jasielskiej akcji dywersyjnej dostałam polecenie zniknięcia na jakiś czas z Korczyny i Krosna - miałam się ukrywać. Ojcu musiałam powiedzieć, że

wyjeżdżam do pracy w Krakowie, gdzie skontaktowałam się z jego dawnym kolegą prof.Miesowiczcm, który przed wojną pracował na AGH. W oznaczonym dniu ojciec odwiózł mnie na stację PKP do Krosna. Po drodze wstąpiłam do dawnego pałacu biskupiego. Tam od Krzysi Okulskiej otrzymałam adres, gdzie mam się udać. Otóż, miejscem mojego schronienia były Brody koło Kalwarii Zebrzydowskiej.Tam pod lasem stał maty, opuszczony domek, w którym zastałam ukrywającą się rodzinę Sobotów.

Byłam razem z żoną i dziećmi "Korczaka", która przyjechała wcześniej, zaznajomiła się już z sąsiadką i chodziła pomagać jej w pracy ną polu.Później chodziłyśmy razem, za co dostawałyśmy trochę ziarna. U tej sąsiadki mełłyśmy to zboże na mąkę, aby móc upiec jakieś placki. Chodziłyśmy do lasu na grzyby, czasem udało się nam kupić kurę, by zapewnić minimum egzystencji. Chodziło szczególnie o małe jeszcze dzieci "Korczaka" - Basię i Zosię, którym trudno było czasem odmówić jedzenia. Opał zbierałam w lesie. Od czasu do czasu "Korczak" przysyłał z Krakowa łącznika -młodego, ciemnowłosego chłopca w okularach (nie przypominam sobie jego nazwiska, ani pseudonimu), który przywoził od niego wiadomości. Ode mnie odbierał list, albo kartkę-pocztówkę do ojca, wrzucał w Krakowie i w domu rodzinnym byli o mnie spokojni, bo informowałam, że jestem zdrowa i dobrze mi się pracuje u prof Mięsowicza. Adresu zwrotnego nigdy nie było, więc ja mę miałam żadnych wiadomości o rodzinie. Dopiero pod koniec października 1943 r., w sobotę wieczowem przyjechał "Korczak" do domu i mówił mi, że wszystko jest w porządku. W niedzielę poszedł z nami do kapliczki w Brodach na nabożeństwo. On szedł z żoną, ja z dziećmi. Idąc, słyszałam jak rozmawiali o czyjejś chorobie. Po śniadaniu, "Korczak" widząc, że jakoś o nic nie pytam, powiedział: "Jesteś przecież dzielnym żołnierzem, więc wszystko co powiem, musisz też przyjąć jak żołnierz". Zapytałam, "Co się stało?". "Korczak" wtedy powiedział: "Twój ojciec nie żyje". Nie mogłam słowa wymówić, wykrztusiłam tylko pytanie: "Czy zdążę na pogrzeb?". On powiedział, że nawet nie mogłabym wyjechać, bo musiałby dla całej rodziny zmieniać miejsce zamieszkania, a poza tym jest już parę tygodni po pogrzebie ojca. Wybiegłam do lasu, gdzie dałam upust łzom i żalowi. Siostra Helena tłumaczyła zainteresowanym moją nieobecność na pogrzebie tym, że zachorowałam w Krakowie, mam wysoką temperaturę i nie mogłam z tego powodu przyjechać. Uprosiłam "Korczaka", że na Wszystkich Świętych muszę pojechać do Korczyna, bo gdy i wtedy mnie nie będzie, to dopiero podpadnie moja nieobecność i nie będę już mogła do końca wojny wrócić do domu. Konfidenci przecież działali. Zgodził się, ale rozkazał mi zaraz drugiego listopada wrócić z powrotem do Brodów, bo musi przygotować dla rodziny nowe miejsce pobytu. Rzeczywiście, wróciłam następnego dnia. Zastałam żonę "Korczaka" prawie spakowaną. Zawiadomiła mnie, że natychmiast musimy stąd wyjechać i to najbliższym pociągiem, bo właśnie przed paru godzinami było po mnie gestapo. Pytali, : Gdzie jest ta Żydówka-wysoka, o ciemnych włosach , co się tu ukrywa. Widocznie jakiś miejscowy konfident chciał się im przysłużyć.

Aniela-żona "Korczaka" miała wyrobiony dowód na nazwisko Tomaszewska i

ona z dziećmi była wylegitymowana. W Brodach zasymilowała się, była tam wcześniej ode mnie... Ja zaś zwracałam swoją osobą uwagę - rzeczywiście byłam wysoka, o czarnych włosach i to się widocznie nie podobało - kojarzono mnie z Żydówką Zabrałyśmy co się dało i z dziećmi na rękach wyszłyśmy jak się tylko ściemniło, by zdążyć do pociągu na godz.24. Bilety do Krakowa kupiłyśmy u konduktora w pociągu, bo przez przejście na peron przemknęłyśmy się szybko, aby być niezauważone. Z Krakowa, po porozumieniu się z Korczakiem, wróciłam do Korczyny. Po moim powrocie, znajomi byli przekonani, że leżałam chorując na stawy, co rzeczywiście się zgadzało, bo stawy bardzo mi dokuczały. Musiałam nawet ograniczać konspiracyjne wyprawy.

Tak przyszło lato 1944 r.i front na linii Dukla, Korczyna, Krosno, Jasło. Przez parę tygodni w mojej rodzinnej Korczynie, Niemcy zmagali się z wojskami sowieckimi. W jeden dzień rano byli Niemcy, w nocy zaś zdobywali Korczynę Sowieci. 31 lipca po zaciętej walce Niemcy znowu weszli do Korczyny. I wtedy z wściekłością zaczęli wyrzucać z samolotów zapalające rakiety, a czołgi przejeżdżające koło domów niszczyły wszystko dokoła, co wskazał jadący w jednym z nich pewien cywil. M.in. całe nasze gospodarstwo i dom . Byłam wtedy w piwnicy, w murowanym domu wujka, gdy Niemcy przez oszklony ganek wrzucili granat. Wcześniej dom z zewnątrz został oblany jakimś smarem. Powstał pożar. W piwnicy zaczęło brakować powietrza. Na szczęście pożar ugaszono. Tej koszmarnej nocy nie da się zapomnieć do końca życia. Po spaleniu przez Niemców naszego domu i gospodarstwa, uciekłam spod frontu z Korczyny, przez Czarnorzeki do Strzyżowa, a stamtąd pociągiem do Rzeszowa. Idąc, myślałam o "Korczaku", gdyby się tak gdzie zjawił, jak równeż o jego żonie i dzieciach -gdzie też oni teraz ukrywają się? Wiedziałam, że gdzieś koło Rzeszowa, ale po przeżyciach frontowych, wszystko jakbym zapomniała. Uszłam niedaleko od dworca kolejowego i nagle słyszę, jak ktoś woła: "Stacha"] i biegnie naprzeciw mnie. Oczom nie chciałam wierzyć - zobaczyłam Anielę Sobotową-Toi aszewską, żonę "Korczaka", jak biegnie naprzeciw mnie i płacze z radości. Uściskom nie było końca. Mówiła mi: "Wyszłam widocznie po ciebie, bo coś mówiło mi, że muszę natychmiast jechać do Rzeszowa, mimo, że nie miałam tam żadnego interesu. "Korczak", którego również spotkałam, pomógł mi uzyskać pracę. Tak zaczęło się moje życe po okupacji. W dzień pracowałam w biurze "Nafty", a noce, nie mając jeszcze mieszkania, spędzałam w szpitalu, pilnując siostry po operacji, którą w międzyczasie przywiozłam z Korczyny. Później na Staromieściu odnalazłam koleżankę siostry, która przyjęła mnie do swego maleńkiego pokoiku. ll.o4.1946 przeniosłam się z Rzeszowa do pracy w Krakowie. Mogłam więc podjąć studia ekonomiczne. "Korczak" namawiał mnie niejednokrotnie na wyjazd do Katowic, gdzie mogłam otrzymać mieszkanie i lepiej płatną pracę. Ze względu na rozpoczęte studia odmówiłam. Byłam spragniona wiedzy. Kraków odpowiadał mi całkowicie. Odwiedziłam go jednak, w jego prezydenckiej willi, w Katowicach. Poza pokojami reprezentacyjnymi pokazał mi swój osobisty pokój, który wyglądał jak schronienie żołnierza -partyzanta. Byłam zaskoczona prymitywnym urządzeniem i niezwykle małymi,

osobistymi wymaganiami jego właścicela. Prosił mnie, abym podała jego żonie i dzieciom pieniądze. Przyjeżdżał często do Krakowa, by coś podać dla swojej rodziny, z którą byłam w kontakcie jak dawniej.

Kontakt z Korczakiem utrzymywał się do momentu jego nowej propozycji; jako mediatora rodzinnego u jego żony Anieli, w związku ż planowanym przez niego rozwodem. Odmówiłam stanowczo. Chciałam zostać nadal przyjacielem rodziny i jego dzieci. Wtedy poprosiłam go, abyśmy się więcej nie widywali.

Dopiero w 1951 r. dowiedziałam się reszty historii jego osobistego życia z relacji jego żony Anieli, a mianowicie, że : "po 1945 r. jej mąż Zenon Sobota był na pewno kpt-mjr W.P. - Tomaszewski - starostą w Będzinie, prezydentem miasta Katowic, a następnie starostą w Zielonej Górze, to znaczy do chwili aresztowania go w dniu 3.03.1948. Aresztowany w drodze z Zielonej Góry do Warszawy (wezwany służbowo), nocując pod strażą w hotelu, w Poznaniu, zdołał upić alkoholem strażnika i zbiec w nieznanym kierunku".

O śmierci swojego męża Zenona Soboty - Tomaszewskiego, żona Aniela dowiedziała się z aktu zgonu. Otrzymała go od księdza proboszcza ze wsi Zwierzyniec w woj. lubelskim. Był poszukiwany przez obecne władze i znaleziony na strychu domu organisty, gdzie w chwili zatrzymania ostatnią kulą odebrał sobie życie. Żona Aniela, nie mając żadnych środków utrzymania dla siebie i dzieci - dwóch córek, wróciła do rodzinnego domu w Czekaju koło Jasła. Wychowywała jeszcze małego syna zmarłej siostry - Bogdana Rucińskiego. Po jakimś czasie zawarła związek małżeński z wdowcem, szwagrem, Antonim Rucińskim. Urodziła jeszcze córkę Bożenę.

Żona - Aniela Sobotowa Rucińska jest oburzona fałszywymi informacjami o życiu i działalności jej męża - Zenona Soboty, z czasu okupacji niemieckiej i po wyzwoleniu, podanych przez Łukasza Grzywacz- Świtalskiego, w książce pt. "Z walk na Podkarpaciu"- Instytut Wydawniczy PAX w 1971 r. i w innych.

"Należałoby opracować nowe wydawnictwo, które byłoby prawdziwą kartą okupacyjnej historii z walk podziemia i dywersji na Podkarpaciu" - to jedno z wielu zdań wypowiedzianych do mnie przez matkę - Polkę , wierną zawsze wraz z mężem Zenonem Sobotą, swojej Ojczyźnie.

Dlatego pozwoliłam sobie opisać moje wspomniena z okupacji hitlerowskiej, gdyż one byty w wielu wypadkach ściśle związane z osobą Zenona Soboty.

Zenon Sobota został i zostanie w mojej w pamięci jako człowiek, który przez całą okupację, bez przerwy, narażał swoje życie dla drugich i przyszłej, wolnej od niemieckiego okupanta Polski - Ojczyzny.

Sposób jego walki podziemnej był czasem bezwzględny, prowadził jednak bardzo śmiało do wytyczonego celu, nieraz tak właśnie było trzeba. Lubił być w pracy tajemniczy, czasem "niezwykły" jako człowiek, może czasem miał za wiele ambicji. Dążył, aby zaczęte przez niego zadanie było jak najefektywniejsze, nieraz brawurowe, żeby mógł odwagą zadziwić wszystkich

Podczas okupacji niemieckiej wegetował. Czasem wraz z rodziną żyli w

nędzy. Właśnie ja, może najwięcej stykałam się z ich codziennym życiem przez całą wojenną tułaczkę, pomagając im według swoich skromnych możliwości -jeszcze jako sąsiadom z Korczyny, a później w ukrywaniu się przed Niemcami. W walce dywersyjnej na Podkarpaciu, z całą swoją grupą żołnierzy, był zawsze postrachem dla jak zdawałoby się " niepokonanych Niemców".

Niech pozostanie w sercach Polaków przez długie lata poprzez karty naszej polskiej historii.

Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością jako żołnierz b.Tajnej Organizacji Wojskowej, Związku Wałki Zbrojnej - Armii Krajowej, jako jedna z najbliższych mu współpracowników dywersji, walczących przez okres całej okupacji niemieckiej drugiej wojny światowej, od 1939 do 1944 r.


 

Barbara Bogdańska - Pawłowska.

Nieznane fragmenty z historii Brzozowa

O ile mi wiadomo, dotychczas nie ujawnono jednego z fragmentów działal­ności Krośnieńskiego Inspektoratu ZWZ Armii Krajowej na terenie Brzozowa.

Otóż, w domu przy ul. Reymonta 2, stanowiącym wówczas własność moich rodziców - Łucji i Tadeusza Marciniaków, od jesieni 1940 r. do zimy 1943 r, a następnie przeprowadzce, przy ulicy Sienkiewicza 7 mieścił się punkt kontak­towy Polskiej Organizacji Wojskowej, a następnie Krośnieńskiego Inspektoratu ZWZ AK. Spotkanie organizacyjne, zainicjowane przez Panią Marię Kracińską -nauczycielkę gimnazjalną w Krośnie, odbyło się w listopadzie, lub początkiem grudnia 1939 r. Uczestniczyli w nim : PP. Kracińską, por. Franciszek Płonka z Krosna, Barbara Niewołkiewicz, dr Stanisław Pilszak i mój ojciec z Brzozowa.

Od tego czasu rozpoczęły się, dość często powtarzające się, kilkugodzinne, a

także dwu-trzydniowe pobyty w nas2ym domu różnych ludzi, którzy kontaktowali się z ojcem, przy pomocy ustalonych kryptonimów i haseł. Częstymi, spośród wielu gości byli: w/w por. Płonka, Zenon Sobota ps."Świda" i człowiek o pseudonimie "Dąbrowa". Zadaniem ojca było m.in. przeprowadzanie wywiadu na terenie Brzozowa (nie znam bliżej tematyki, a informację mam od Janusza Oczykowskiego) i dostarczanie zdobytych informacji do Inspektoratu w Krośnie. Bezpośrednio z nim współdziałali: wspomniany Janusz Oczykowski, agronom wiejski z Domaradza i P.Karol Troczyński z Turzego Poła. Natomiast nigdy nie spotkałam w naszym domu osób wymienionych we wspomnieniach, zawartych w 2-gim ńr Brzozowskich Zeszytów Historycznych, a rekrutujących się z terenu Brzozowa.

Ponadto, ze względu na dogodne położenie i łatwość dojścia od pól, dom nasz służył jako punkt rezerwowy do przechowywania szczególnie zagrożonych osób. M.in., u nas po akcji w lesie przysieckim, w dniu 26 czerwca 1943 r. przebywał por."Świda". Także u nas znalazła schronienie 15-osobowa grapa więźniów, uwolnionych w nocy 5 sierpnia 1943 r. z więzienia w Jaśle. Po trzydniowym odpoczynku na strychu, jej członkowie, zaopatrzeni w fałszywe dokumenty, rozeszli się w różne strony, a dwóch odprowadziłam do lasu na Baniskach.

Wysiedlony z Bydgoszczy Władysław Wojtyński, mój wujek (przed wojną wyższy urzędnk kolejowy) u nas mieszkający, wyrabiał w razie potrzeby fałszywe kenkarty, których druki dostarczała ojcu pracownica starostwa, Austriaczka, mieszkająca od wielu lat u państwa Marinich.

Pomimo przeprowadzonych przez niemiecką policję rewizji, dzięki wyjątkowemu szczęściu, nie natrafiono na żadne ślady zabronionej działalności i nikt z domowników nie został aresztowany. Moja rola w całej tej działalności, stosownie do wieku była dość skromna i ograniczała się do przekazywania cza­sami informacji J.Oczykowskiemu i K.Troczyńskiemu, przeprowadzania różnych ludzi we wskazane miejsca, a w czasie rewizji - do ukrywania fałszywych pieczątek na kenkarty.

Myślę, że praca konspiracyjna, w której uczstniczył mój Ojciec, a w raz z nim wszyscy domownicy, została zaniechana jesienią 1945 r., gdyż od tego czasu ust­ały odwiedziny różnych znanych i nieznanych osób.

Sądzę, że władze PRL, a szczególnie Urząd Bezpieczeństwa, podejrzewały nas o wojenną konspirację, gdyż długo jeszcze dom nasz był pod stałą obserwacją UB i Milicji.

Wiem, że działalności swej nie ujawnili po wojnie ani mój Ojciec, który nie
doczekał czasów, w których można było swobodnie mówić o przeszłości, ani też
Janusz Oczykowski.                                                                         -

Pomimo kontrowersyjnej oceny sylwetki Zenona Soboty, z którym blisko była związana działalność brzozowskiej placówki, jestem pewna, że wszystko, co podejmował mój Ojciec i ludzie z nim związani, w ich przekonaniu służyło walce o Wolną Polskę.

Aby nie zgubić śladów tamtych dni, brzozowscy harcerze ze Szczep: Słonecznych Arturów, działającego w latach 1957-1962 przy Liceun Ogólnokształcącym w Brzozowie, odbywali w dni Święta Zmarłych, w niewiel­kich grupach apele i zapalali świeczki w przysieckim lesie, w miejscu, gdzie * 1943 r. stracili życie partyzanci z Krośnieńskiego Inspektoratu AK.

 

 

P.S.

Na temat Zenona Soboty i akcji w lesie w Przysietnicy pisaliśmy ob­szerniej w BZH Nr. 2 p. t. "Z lat okupacji" zeszyt 1.

 

 

 

Rozdział II. Los jaki czekał Polaków

 

Relacja p.Stanisława Cyptora (ur. w 1911-zm.wl991r.) Wywiad przeprowadziła mgr Zofia Olejko dn. 12 kwietnia 1988 r.

 

Cyganie żyli w Grabownicy w tzw. "Cygańskim Potoku", należącym do tery­torium przysiółka Polana. Mieszkali w kurnych chatach, raczej budach. Na środku chaty mieściło się palenisko, dokoła którego Cyganie spali wprost na ziemi, na barłogach. Żyli w ogromnej biedzie. Bywały częste przypadki, że dziecko cygańskie stawało w progu domu p. Cyptora z prośbą: "dajcie kwasu". P. Cyptorowa dawała parę ziemniaków, nieco kiszonej kapusty lub tylko kwasu z kapusty.

Z czego Cyganie żyli? Przede wszystkim z kradzieży. Czasem coś upolowali, czasem udało się im sprzedać jakiś przedmiot niezdarnie przez siebie wykonany. W dwóch małych, cygańskich budach, w Potoku mieszkały 3 rodziny - razem około 20 osób. Były to:rodzina Anny i Walentego Huczko, Jana i Marcjanny Si­wak oraz Stanisława i Anastazji Huczko. Stanisław zwany "ślepym Staszkiem" , po śmierci swej pierwszej żony Natki żył z katoliczką, prawdopodobnie Marią.

Był koniec czerwca 1942 r. W gorący, upalny dzień ludzie kończyli sianokosy. Od strony lasu góreckiego nadjechało dwóch Niemców na motorach do Potoku Cygańskiego. Przyszli tam również granatowi policjanci: Radłowski, Grzybalski, Stanek i Stępień. Przyprowadzono kilku mężczyzn z Polany, kazano im wykopać długi i głęboki dół. Cyganów wypędzono z chat i kazano im stanąć nad dołem. Całe to wydarzenie pełne grozy obserwowała p. Maria Suwała, mieszkająca powyżej Potoku Cygańskiego (w chwili relacji tj.18.IV.1986 r.miała 85 lat, zmarła w lipcu 1986 r.).

Ukyta w krzakach między ulami, p.Suwałowa patrzyła na to przerażające widowisko. Katoliczka Maria trzymając na ręku małe dziecko, zwróciła się do Niemców z ostatnią prośbą żc chce zaśpiewać pieśń do Matki Bożej. Oprawcy udzielili zezwolenia. Kobieta uklękła i zaczęła śpiewać czystym, pięknym głosem pieśń "Matko Bolesna".

Zaczęła się egzekucja. Najpierw zastrzelono ślepego Staszka i jego żonę z dzieckiem na ręku, potem strzelano z pistoletu w głowy do pozostałych. Rozle­gały się niesamowite krzyki mordowanych Cyganów. Niektórzy padali do dołu jeszcze żywi, ruszali się w dole - tych dobijano. Na rozkaz oprawców dół za­kopywali mieszkańcy Polany - Skiba Marcin i Zajdel Franciszek.

Jeden z Cyganów - Huczko Franciszek, ranny w kolano, uciekł w kartofle, a potem przedostał się do ustępu koło domu p.Kaczmara i wlazł do dołu kloacznego. Tam dopadł go policjant Grzybalski i dostrzelił go w ramię. Przed wieczorem Cygan zmarł.

Według relacji p.Cyptora uratowało się dwóch Cyganów - prawdopodobnie

Adolf Siwak, który zbiegł do lasu i Adam Huczko, który w dniu egzekucji praw­dopodobnie poszedł do Wary. (Ten ostatni podobno po wojnie zamieszkał w Rzeszowie). Chaty cygańskie spalono i zrównano z ziemią.

Najwcześniej osiadłą rodziną cygańską na terenie Grabownicy (w 1819 r.) była rodzina Stec Nutko, zwana później "Huczko". W 1852 osiadło w Grabow­nicy około 50 rodzin cygańskich. Cyganie zajęli gminne nawsia i pobudowali tam swe domy, a niektórzy zajęli gwałtem wieśniacze domy, odgrażając się wieśniakom ogniem w razie -wypędzenia. Ksiądz Antoni Kossak, proboszcz Grabownicy w latach 1853-1864 zawezwał pomocy Rządu, ale nie było wówczas żandarmerii, tylko landsdragoni. Z pomocą ludności zburzono domy cygańskie i wypędzono Cyganów z domów wieśniaczych. Została tylko spokojna rodzina Hutka, zwana Huczkami i rodzina Siwaków, która do Grabownicy przyszła z Wary. (na podstawie kroniki parafialnej Grabownicy - str. 175)

 

Eksterminacja Żydów

Z materiałów udostępnionych przez dr Bronisława Jaśkiewicza.

 

Po zagarnięciu władzy przez Hitlera, władze niemieckie rozbudzały w swym narodzie antysemityzm. 15.IX. 1939 roku urządzono pogrom Żydów. Masowo rabowano mienie żydowskie, podpalono 100 domów modlitwy, a w obozach kon­centracyjnych osadzono ponad 20 tysięcy Żydów. Okupacja hitlerowska w Gene­ralna-m Gubernatorstwie szczególnie okrutnie dotknęła ludność wyznania moj­żeszowego. Gubernator Okręgu Warszawskiego Ludwik Fiszer oświadczył: "Żydzi będą ginęli z głodu i nędzy, a z kwestii żydowskiej pozostanie cmentarz".

Bez walki, męczeństwa i zagłady Żydów nie obeszło się także w powiecie brzozowskim. Żydów w tym powiecie było około pięć tysięcy. Najwięcej było ich w Brzozowie, Dynowie i Jasienicy Rosielnej. Oprócz tego byli rozmieszczeni w innych wioskach, ale w mniejszej ilości.

Żydzi zajmowali się przeważnie handlem i rzemiosłem. Na ogół ich stopa życiowa była niska, a warsztaty pracy mieli prymitywne. Wyodrębniali się od Polaków językiem, religią, obyczajami, odmiennym ubiorem, odmienną architek­turą świątyń. Hitlerowcy podsycając różnice narodowościowe, szerzyli nienawiść klasową i religijną. W roku 1940 został wyraźnie sformułowany program działal­ności niemieckiej w tych sprawch.

Rząd hitlerowski w myśl odwiecznej zasady "divide et impera" wszelkimi sposobami starał się siać nienawiść pomiędzy różnymi grupami narodowoś­ciowymi.

Prasa hitlerowska ośmieszała i wyszydzała Żydów przy pomocy plakatów i wystaw objazdowych pt. "Zaraza Żydowska", Gdy Niemcy wkroczyli do Brzo­zowa i Dynowa, rozbijali sklepy żydowskie i rabowali je. Po zorganizowaniu władz cywilnych, zaczęto przeprowadzać systematyczne rewizje po domach ży­dowskich, " zabierając wszystkie wartościowe przedmioty, naczynia srebrne,

lichtarze, nawet pościel. Po zlikwidowaniu w Brzozowie sklepów i magazynów żydowskich Niemcy przystąpili do likwidacji Żydów w Dynowie

Pod pretekstem, że Żyd Hoh strzelił rzekomo do niemieckiego oficera w pierwszych dniach września, wywieziono na "Karolówkę" koło Dynowa i tam zastrzelono 500 Żydów (mężczyzn), przy czym uprzednio musieli sobie wykopać mogiły.

Natomiast tych Żydów, którzy skryli się w świątyni żydowskiej, Niemcy zamknęli od zewnątrz i podpalili budynek benzyną. Kobiety i dzieci pochodzenia żydowskiego pozostałe przy życiu, przeprowadzono pod ogniem broni maszynowej na drugą stronę Sanu. Poziom wody na rzece był wysoki. W wyniku tej przeprawy wiele kobiet oraz dzieci utonęło. Wszyscy skazańcy zostali przed egzekucją zrewidowani, a mienie ich skonfiskowano.

Podobny los spotkał Żydów w Brzozowie i Jasienicy Rosielnej - to nastąpiło w sierpniu 1942 roku Spośród bogatych Żydów została zorganizowana specjalna rada żydowska "Judenrat", która miała za zadanie pilnować, aby Żydzi ślepo wykonywali wszystkie nakazy władz niemieckich.

Kilka razy Niemcy nałożyli na ludność żydowską bardzo wysokie kontry­bucje. W krótkim czasie, bez sprzeciwu zostały one spłacone przez opo­datkowanych. Po utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa i przyłączeniu części zagarniętych polskich terenów do Rzeszy, przystąpili do tworzenia ośrodków za­głady dla ludości żydowskiej. Wszystkich zamieszkałych na terenie poza Gene­ralnym Gubernatorstwem Żydów, wywożono do Dystriktu Kraków. W okresie od 14 - 20 grudnia 1939 roku, w okolice Krakowa przybyło ponad 20 transportów o łącznej liczbie około 25 000 Polaków i Żydów.

Pod błahym pozorem przesiedlano Żydów z miejsca na miejsce. Akcją wysiedleńczą objęci zostali mieszkańcy terenów podgórskich, gdzie Niemcy za­planowali budowę lotnisk i poligonów ćwiczebnych

Pozbawione dachu nad głową rodziny żydowskie osiedlały się w Brzozowie. Władze okupacyjne powołały Żydowską Samopomoc Społeczną z siedzibą w Krakowie. W październiku 1942 roku okupant zmienił nazwę instytucji i nadał jej miano "Centralnej Pomocy dla Żydów"

Zadaniem tej fikcyjnej oczywiście instucji było wspieranie potrzebujących pomocy, w szczególności zaś:

1.   Niesienie natychmiastowej pomocy w razie katastrof żywiołowych przed udzielaniem pomocy państwowej;

2.   Udzielanie uchodźcom i wysiedlonym pierwszej doraźnej pomocy przed umieszczeniem ich na nowych placówkach pracy;

3.   Umieszczanie dzieci pozbawionych rodziców lub opiekunów w sierociń­cach oraz udzielenie w razie konieczności pomocy finansowej;

4.   Wspieranie ludności cierpiącej nędzę przez uruchomienie kuchni lu­dowych, przydzielenie dodatkowych środków żywnościowych lub świadczeń pieniężnych;

5.   Wspieranie jeńców;

 

6.   Zakładanie, utrzymywanie lub wspieranie zakładów urządzeń opieki społecznej, służącej do wypełniania tych zadań;

7.   Przeprowadzenie zbiórek pieniężnych i rzeczowych za zezwoleniem Krei-cheuptmana w obrębie Kreischaupmannschaft względnie Stadthauptmannschaft.

Na terenie Brzozowa zadania rady opiekuńczej prowadził "Judenrad". W poszukiwaniu źródeł utrzymania ludność żydowska przystąpiła do handlu pro­duktami żywnościowymi. Nie trwało to długo. Niebawem na mocy roz­porządzenia Gubernatora Franka z dnia 13 września 1940 roku, zabroniono Ży­dom wychodzenie poza obręb miasta, skutkiem czego możliwości zarobkowania praktycznie skończyły się.

Dla odróżnienia od społeczeństwa polskiego, nakazano ludności żydowskiej nosić opaski z gwiazdą sześcioramienną, koloru żółtego. Żydzi nie mieli żadnych praw. Pozbawiono ich majątku, ograniczono swobodę poruszania się, nakładane na nich coraz większe kontrybucje i na każdym kroku szykanowano.

W mieszkaniach żydowskich były wypadki tyfusu i czerwonki, ale do epi­demii nie doszło. Z każdego domu żydowskiego jedna osoba szła codziennie dc pracy, do zamiatania ulic, szorowania podłóg i prania w koszarach. Pilnowali ich sprzątacze magistraccy i Niemcy. Przy pracy musieli śpiewać piosenki, np. "A nasz Śmigły Rydz nie nauczył Żydów nic, a nasz Hitler złoty nauczył nas roboty''

Rabina Webera zatrudniono jako zamiatacza, nie zważając na jego wiek : słabe zdrowie. Mieszkania bogatych inteligentów, którzy zbiegli za San, jak Sel-lenfreunda, Kuflika, Atlasa, Trachmana Trinczera i innych zajęli urzędnicy niemieccy, a drogocenne rzeczy wywozili do Rzeszy.

Żydzi pracowali również przy rozbieraniu domów żydowskich i przy urządzaniu plant oraz upiększaniu miasta. Starsi Żydzi nie mogli pracować wydajnie, więc często byli bici i maltretowani.

24 czerwca 1942 roku gestapo nakazało wszystkim Żydom przebywającym jeszcze po okolicznych wioskach, przenieść się natychmiast do Brzozowa i Jasienicy Rosiełnej. Po wysiedleniu Żydów z Domaradza do Jasienicy Rosielna zastrzelili spośród nich siedmiu, ponieważ stawiali im rzekomo opór.

4 sierpnia 1942 roku zarządzono rejestrację Żydów od 15 - 35 roku życia, a następnego dnia dalszych roczników do 60 roku życia.

Wywieziono natomiast jakoby do robót kolejowych w Płaszowie 258 oraz dc robót ziemnych na kopalni w Grabownicy 40 mężczyzn.

8 sierpnia 1942 roku od strony Dynowa przyjechali junacy do Brzozowa którzy zaopatrzyli się w wódkę w spółdzielni "Rolnik" i odjechali w kierunku lasu zdrojowego "Łazienki".

Podolak - Żyd (dozorca kirkutu) został wysłany celem zbadania, co robią ju­nacy. Doniósł on, że junacy kopią olbrzymie doły w lesie. Wiadomość ta wywołała wśród tutejszych Żydów przerażenie, rozpacz i panikę. Pod wieczór, junacy po wykonaniu nakazanej im pracy, pijani, ze śpiewem przejechali przez

miasto w kierunku Przeworska. Na ten widok część Żydów zbiegła z getta. 9 sierpnia 1942 roku przyjechali gestapowcy do "Judenratu" i zapowiedzieli zbiórkę Żydów na podmiejskim stadionie sportowym. W dniu 10 sierpnia Niemcy zgromadzili na stadionie Żydów z Brzozowa i okolicznych wiosek, a następnie przewieźli ich samochodami do lasu brzozowskiego (na lewo od leśniczówki), gdzie zamordowano w bestialski sposób 500 - 600 osób.

Po skończonej akcji nastąpiło plombowanie mieszkań żydowskich, a następ­nie zburzono kilka domów i zapoczątkowano bocznicę ( dziś ulica Księdza Bielawskiego).

Z kolei Niemcy przystąpili do likwidacji Żydów w Jasienicy Rosielrej. W dniu 11 sierpnia żołnierze niemieccy, policja granatowa i żandarmeria zgro­madzili na rynku Żydów miejscowych oraz z Bliznego i Orzechówki. I tu od­dzielonych starców i matki z dziećmi umieszczono w samochodach ciężarowych i zawieziono na cmentarz żydowski. Resztę Żydów popędzono w kierunku lasu. Gdy ktoś zasłabł, był na miejscu zabijany.

Około godz 12-tej żołnierze rozpoczęli strzelać do Żydów. Trwało to do godz 13-tej, a do godz 17-tej nastąpiła przerwa. Akcję wznowiono od 17-tej i trwała ona jeszcze do godz 18-tej. Po skończonej akcji zwłoki przysypano wapnem i za­kopano dół.

W tym dniu zastrzelono ok 630 ludzi.

7 października 1942 roku zamordowano rodzinę Hoha. Również w tym dniu vołsdeustsch zastrzelił obok parku w Brzozowie młodą Żydówkę i jej czteroletnią córkę. W Zmiennicy zastrzelono córkę Kapla Zwicka, ukrywającą się w jednym z miejscowych gospodarstw. Kobietę, u której się ukrywała, spotkał ten sam los. W relacji p. Michała Prajsnera czytamy :

W październiku 1942 r została aresztowana w Zmiennicy, samotna kobieta,
wdowa - Zofia Prajsnar, za przechowywanie Żydówki z Brzozowa. Została ona
stracona w niewiadomym miejscu. Zastrzeloną Żydówkę pochowano przy drodze
w Jasionowie. Wcześniej, policjant niemiecki nazwiskiem Majewski podczas
libacji urządzonej we dworze w Jasionowie przez oprawców, aresztowanym ko-
bietom rozkazał się rozebrać i tańczyć. Podczas tego "widowiska" zastrzelił Ży-
dówkę. Na ten widok z przerażenia zmarła na serce hrabina Dzieduszycka właś-
cicielka dworu w Jasionowie.

 


Fragment ze "Wspomnień z lat okupacji" -M.Gonet-Teklińska.

Wracam jeszcze wspomnieniami do 1942 r. Przeżyłam wtedy straszny czas likwidacji Żydów w Korczynie. Była to jeszcze jedna zbrodnia hitlerowska prze­ciw ludzkości. 12 sierpnia gestapo z Jasła i Krosna aresztowało Żydów kor-czyńskich i wywiozło na zatracenie. Akcja aresztowania i łapania Żydów przez specjalne grupy niemieckie i pomagających im Ukraińców przedstawiała nie­ludzki widok. W tym dniu wracałam około południa z Krosna do Korczyny.

Nie wiedząc o niczym, wstąpiłam do sklepu żelaznego, prowadzonego przez Polaka - Tadeusza Zapiorą. On wcześniej widział przyjazd policji niemieckiej z Ukraińcami, bo okno sklepu miało dużą szybę, a drzwi też były do połowy osz­klone i wychodziły na rynek. Zatrzymał mnie i prosił, abym nie szła teraz do domu, bo rynek jest obstawiony policją niemiecką i ukraińską. Przyjechali po Żydów.

Pierwszy raz byłam naocznym świadkiem masowej masakry. I to się nazywało aresztowaniem. Dzieci żydowskie wyciągali z domów, rozkrzyczane bili, starych Żydów kopali. Sama widziałam, jak chyba 4-letnie dziecko uciekło i biegało po rynku, a jeden z policjantów złapał je, chwycił za nogi, a głową uderzył o słup drewniany, stanowiący część ogrodzenia drewnianej studni, stojącej na rynku w Korczynie. Taki wypadek nie był odosobniony. Podniósł się ogromny krzyk i lament matek żydoskich, i wtedy wielu Żydów wybiegło na rynek. W tym mo­mencie rozpoczęła się prawdziwa obława na ludzi i "krwawa łapanka". Nie mogłam już wytrzymać i na to wszystko patrzeć, więc uciekłam tylnym wyjściem ze sklepu. Szłam bezmyślnie wprost do domu jak nieprzytomna. Od strony ple­banii (obok był posterunek policji) usłyszałam głośne wołanie Niemca - "halt" i jeszcze raz "halt"| Zobaczyłam go z bronią, skierowaną w moim kierunku. Udałam, że nic nie rozumiem po niemiecku i dalej szłam wolno ścieżką koło tar­gowicy, nie przyśpieszając kroku. W duchu prosiłam Pana Boga, żeby móc dojść jeszcze parę kroków nad rzeczkę, pomiędzy ogrody i schować się. Ponieważ nie zdradzałam pośpiechu, nie strzelił do mnie. Szłam tak krok za krokiem, bo naprawdę to już iść nie miałam sił. Doszłam na wymarzoną ścieżkę, która była przede mną o kilkanaście metrów, a zdawało mi się, że to parę kilometrów. Ledwie szczęśliwie doszłam do domu, usłyszałam krzyk i jakieś szamotanie się koło stodoły. Za chwilę wrócił ojciec strasznie zdenerwowany. To jego znajomy Żyd - Schiff przybiegł do niego w ogromnym szoku, z siekierą w ręku, na wpół przytomny, z krzykiem, że ojca zabije, jeżeli nie ukryje go w stodole przed Niem­cami. Przestraszony ojciec chwycił go za rękę, unieszkodliwił i zaczął tłumaczyć mu w pośpiechu, że nie w stodole, tylko żeby szedł za nim prędko w pole, w zboża, w krzaki, bliżej przysiółka Burkom. Tłumaczył mu, że tam go ukryje, bo może być u nas rewizja. Potem znów mu pomoże. Zrozumiał, posłuchał ojca i wsiewał się.

Rzeczywiście, za pół godziny przyszli do nas Niemcy z Ukraińcami, zrewi­dowali całą stodołę , oborę i obeszli dom dokoła. Za chwilę dowiedzieliśmy się. że wracająca od nas policja zastrzeliła na łące Żydówkę - Deborę Engelart (która

zdawała z moją siostrą maturę w Gimnazjum krośnieńskim, w 1935r.) Bieg;a do nas, aby też ukryć się przed Niemcami. Już nie zdążyła.

Koszmar tego dnia pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Nie da się za­pomnieć bestialstwa Niemców. To nie byli ludzie.

 

Ks. Michał Jastrzębski Z KRONIKI SEMINARIUM DUCHOWNEGO W BRZOZOWIE (1939-1946)

EGZEKUCJA ŻYDÓW W LESIE BRZOZOWSKIM

W okresie lata 1942 roku, miała miejsce straszna zbrodnia, popełniona przez katów hitlerowskich na Żydach z Brzozowa. Oto jak opisali tę tragedię klerycy :

"Na kilka dni przed 10 sierpnia zostaliśmy zaintrygowani niespodziewanym w naszym lesie wydarzeniem. Rano przyjechało do lasu kilkunastu junaków z łopatami i udało się na polanę, położoną przy leśnej drodze, niedaleko (200 m) od leśniczówki. W południe dowiedzieliśmy się od jednego z junaków, że junacy kopią w lesie duży rów. Jakoś spieszyło się im, bo mimo deszczu, pracy nie prz­erywali. W następnych dniach auto przywoziło dalej junaków do pracy. Wśród nas, fakt ten wywołał duże poruszenie. Stawialiśmy rozmaite przypuszczenia, między nimi i takie, że ten ogromny dół będzie grobem dla jakichś pomor­dowanych ludzi. Nie brakło i takich myśli: a może my się w nim znajdziemy ?

Parę dni przedtem doszła nas wiadomość o wymordowaniu dużej ilości Ży­dów w okolicach Żmigrodu, ale była to wieść tak okropna, iż żaden z nas nie pomyślał, aby w naszym lesie miało się coś podobnego powtórzyć.

10 sierpnia, w poniedziałek rano, jeszcze byliśmy w kaplicy, gdy ktoś przyszedł do domu. Wywołano z kaplicy przełożonych. Wyszedł ks. prof. Głodowski. potem wyszedł ks. rektor, u wszystkich widać było wielkie porusze­nie. Klerycy pozostali jeszcze w kaplicy, aby dokończyć dziękczynienie. Ale gdzież można było utrzymać skupienie w takich chwilach. Wywołano wreszcie i nas, i dowiedzieliśmy się : dziś będzie obok leśniczówki egzekucja Żydów brzo­zowskich i z innych sąsiednich miejscowości, którym na 24 czerwca Niemcy kazali się zgromadzić w mieście. Przyszedł szef żandarmerii z Brzozowa i kazał natychmiast opuścić leśniczówkę, a w Anatolówce wolno było pozostać, byle nie wyglądać przez okna.

Na prędce zjedliśmy śniadanie i rozpoczęła się pierwsza godzina wykładów : dogmatyka. Otworzyliśmy podręczniki ks. Sieniatyckiego i ks. profesor zaczął wykładać o pochodzeniu człowieka : Już na początku księgi Genezy mówił Bóg przez natchnionego pisarza: "Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze. A niech przełożony będzie rybom morskim i ptactwu powietrznemu i bestiom wszystkiej ziemi i nad wszystkim płazem, który pełza po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boski stworzył człowieka"....

Nie dokończył ks.prof., gdy padł pierwszy strzał o godz. 10.12. "Zaczęło się"

- wyszeptały nasze usta, "zaczęło się"...powtórzył wykładowca. Za kilka sekund usłyszeliśmy drugi strzał, potem trzeci, czwarty....dziesiąty. Z przerażeniem liczyliśmy te suche trzaski rewolwerowe. Niektórzy zaczęli znaczyć kreski na stronach : 105 - 118 drugiego tomu dogmatyki ks.Sieniatyckiego.

Po ochłonięciu z pierwszego wrażenia, ks. profesor podjął dalej wykład Mówił, że człowiek pochodzi od Boga i co do ciała, i co do duszy. P.Bóg sam bezpośrenio stworzył ciało człowieka z ziemi i ma władzę nad nim. A rewol­werowe strzały padały dalej w niefównonuernych odstępach i za wszelką cenę starały się odwieść naszą uwagę od tego, co mówił ks. profesor. Przecież one przeczyły temu, że Bóg jest stwórcą ludzi, a więc tylko Jemu przysługuje prawe do ich życia.

Nie można jednak było wykładać w takich okolicznościach. Dlatego ks. pro­fesor polecił jednemu kłerykowi czytać z podręcznika, a tymczasem inni liczyli już do 100... 101...

Zaczęliśmy czytać drugi ustęp pt. "Od Adama i Ewy wszyscy ludzie pochodzą". Rzekł Bóg :"Róście i mnóżcie się, i napełniajcie ziemię":, lecz śmiercionośne kule jak gdyby przeczyły tym słowom, i co chwila jakiegoś Żyda pozbawiały życia....

Około południa strzelanie ustało, gdyż oprawcy pojechali na obiad do Brzo­zowa, by zapić "dzieło Ęierkoniakiem".      .<,;.;.,

Do naszego domu przyszło kilku junaków i od nich dowiedzieliśmy się szczegółów strasznej egzekucji.

Żydów zebrano na stadionie w Brzozowie, gdzie SS-mani podzielili ich. na grapy według płci i wieku, a następnie pakowali na auta i wywozili ich - jednych W stronę lasu biskupiego, drugich w kierunku Starej Wsi. Na polanie rozbierali ich junacy do naga, potem każdy kładł się na ziemię w szeregu jeden przy drugim, oczekując na swoją kolej. Każdy Żyd podczołgiwał się na brzeg dołu, na przerzucone przez rów deski, podnosił się do postawy klęczącej i dostawał kulę w tył głowy lub pchnięcie bagnetem. Dzieci mordowano uderzając je łomem że­laznym w tył główki. Kłębiące się, żywe jeszcze tu i ówdzie zwały, warstwy ciał posypywano systematycznie chlorowanym wapnem... Kto od kuli nie zginął, dusił się pyłem wapiennym.

Po południu przyszła kolej na Żydówki. Lamentowały i krzyczały głośno, że do Anatolówki było dobrze słychać. Mężczyźni zachowywali się spokojnie. Jed­nemu z Żydów udało się jakoś ukryć w krzakach, lecz potem zamiast gdzieś uciec, wracał do Brzozowa tą drogą, którą jeździły auta z ofiarami, więc zaraz Niemiec złapał go i na miejscu zastrzelił. Około godz. czwartej przyszedł do nas ten sam szef żandarmerii, obłocony, nasycony żniwem mordu i obwieścił, że zabili ponad 600 Żydów.

Gdy poszliśmy na wieczerzę już do leśniczówki, widać było na skraju lasu stertę żydowskich ubrań, które junacy ładowali na auta. Widok tych ubrań i świadomość, że tuż poniżej leśniczówki leży tyle ciał ludzkich, z których może

jeszcze niejedno drga w śmiertelnym konaniu - były straszne.

Na drugi dzień odważniejsi z kleryków poszli oglądać tę straszną roogiłę. Miała ona 25 m długości i 2 m szerokości. Na grobie były już zasadzone małe drzewka. Przykra woń karbolu i wapna chlorowanego unosiła się w powietrzu. Zwiedzający znaleźli na miejscu kilka drobnych monet, popiół ze spalonych dokumentów. W popiele pozostała połowa niedopalonej kenkarty z nazwiskiem : Blima Wielopolska ur. w Brzozowie, w r. 1928 ,ohne Beruf. To 14-letnie dziewczę żydowskie wyniknęło się Niemcom w lesie, ale po rozstrzelaniu całej grapy żydowskiej, zostało znalezione w krzakach i również zastrzelone. Pochowano ją w osobnej mogile przy zbiorowym grobie.

Miejsce to będzie zawsze mówiło o zdziczeniu XX wieku, o niebywałej rzezi
dokonanej za sprawą okrutnego tyrana Hitlera. Doszły też wieści, że następnego
dnia, tj. 11 sierpnia, taki pogrom Żydów odbył się w Korczynie. Nic dziwnego,
że znowu ogarniały wszystkich lęk i niepewność, co przyniesie jutro, gdyż
uświadomiono sobie, że po usunięciu Żydów, Niemcy skierują ostrze prześla-
dowań kolejno na Polaków, aż do biologicznego wyniszczenia włącznie"........

 

 


 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

 

 
ヘッジファンド
tv izle
buy cheap topamax no prescription where can you buy diflucan over the counter oral purchase amitriptyline 50mg online order prilosec 20 mg order free shipping digoxin without purchase benicar 5 mg side effects of cialis for women order noroxin lowest price buy viagra over the counter buy finpecia canada ampicillin price pharmacy purchase erythromycin 250mg purchase lisinopril 2.5 mg cheap actos discount metformin purchase plavix us order diflucan tablets cheap albendazole overnight delivery ordering what do cialis pills look like buy cheap clomid online proscar 5mg side effects buy brand amoxil buy lipitor 10mg buy clomid uk for cheap purchase cialis online canada fda where can i buy or cialis viagra online levitra non generic canada generic cialis online pharmacy buy cheap buy avodart dutasteride 0.5 mg buy crestor 20mg online order trental 100mg mail order viagra canada order cheapest price cheap bupropion xl purchase clomid canada zyvox 500 mg price 1 cheap aciclovir tablets online hsv cheap kamagra suppliers uk viagra buy valtrex uk buy haldol mg purchase diflucan online where can i buy nizoral shampoo cialis paypal international buy generic cialis canada online pharmacy cheap albendazole buy without buy cheap altace online order doxazosin drugstore generic buy trental lowest price buy periactin tablets order bupropion xl order femara cheap generic viagra from canada pharmacy quality drugs cheap generic cialis tadalafil buy eurax cream purchase baclofen purchase mevacor online buy cheapest kamagra tablets online purchase acticin lowest price hard sell the evolution of a viagra salesman wikipedia overnight us delivery cialis tadalafil ordering cialis prescriptions online buy tricor discount cheap augmentin 875mg online order inderal online cheap buy amoxil uk viagra pills cheap extra low prices discount micardis telmisartan buy motrin mg cheap aciphex drugs rabeprazole order norvasc online canada cheap cialis india buy cheap accutane online no prescription rx purchase cephalexin online buy cialis soft discount buy viagra sublingual mg generic viagra canada no prescription impotence purchase actos 45 mg purchase generic what is the price of cialis at walmart goes you buy diflucan over the counter levitra how does it work buy abilify online without script here cheap amaryllis sale cheap accutane prescription where can i buy accutane online uk cheap price buy kamagra next day delivery zyprexa 10 mg side effects where to buy viagra online with no prescription pharmacy order plavix 75mg online purchase bactroban cheap what is the cost of daily cialis approved order cleocin 300 mg cheap abana 3 tablets buy antabuse cheap disulfiram alcoholism buy adalat online pharmacy prescription generic cialis online us buy cheap buy cheap synthroid no prescription purchase norvasc canada buy strattera no prescription buy cialis uk consultation buy generic cialis online no prescription levitra buy prevacid online no prescription buy aricept visa cheap micardis 80mg buy antabuse 250 mg buy advair diskus 250mcg 50mcg order flonase lowest price buy levitra 100mg purchase augmentin 875mg online buy ranitidine cheap cheap risperdal 2 mg now company cheap kamagra buy goodyear allegra in canada what is ampicillin 500mg used to treat order celexa 40 mg buy ranitidine discount buy brand cialis cheap buy lanoxin cheap buy cheap generic advair diskus canadian pharmacy where to buy viagra in canada cheap lexapro 10 mg tablets buy nolvadex online no prescription cheap pravachol 40 mg buy lisinopril 20 mg tablets discount cialis online fast delivery buy cheap generic atarax mg buy valtrex 500mg buy abilify visa does generic viagra work canada no prescription cheap abana 11 tablets cheap dipyridamole buy vermox uk cheap diflucan no rx viagra sales statistics buy lexapro with no prescription cialis online no prescription uk viagra without prescriptions uk buy strattera cheap where to buy a tricorn hat viagra generic review buy sumycin antibiotics tetracycline cialis coupon free trial canadian pharmacy cialis professional online buy nolvadex online viagra coupons walgreens purchase endep online nexium coupons patients discount trental buy actos canadian buy acticin united states prescription buy indian viagra online pill where to buy differin cheap buy allegra buy tadalafil tablets online cialis allegra d discount coupons buy levitra super active mg 60 mg cheap zyvox order canada discount dilantin buy floxin paypal generic viagra online pharmacy india cheap adalat cod buy diamox in kathmandu new cialis rx index lexapro 20 mg treatment best place to buy generic cialis ed order viagra 25mg online cheap lipitor online buy propecia no prescription online order accutane 4 mg buy nizoral cream hair loss buy viagra with paypal uk can allegra 180 mg tablets be split where can i buy viagra online safely facilitator price india generic ampicillin best place to buy kamagra online prescription buy naprosyn ec how to buy lipitor cheap head office of viagra in toronto canada pharmacy generic viagra canada online pharmacy pills buy maxalt melt 10mg buy pravachol online levitra generic brand buy hytrin no prescription buy coumadin cookbook buy differin cream canada buy noroxin canada online buy cheap aciphex order lopid lowest price viagra from canada online no prescription propecia order online no prescription purchase proscar tablets purchase synthroid no prescription order lisinopril 20mg tablets buy abilify online no prescription needed pharmacy buy cheap accutane cheap prescription buy bactrim online purchase trazodone 50mg discount card for lexapro lexapro 20 mg order crestor 5mg tablets side effects of zyvox 1200 mg cheap singulair 10 mg buy abilify cheap online antipsychotic purchase methotrexate buy flomax buy cardura xl 4mg buy viagra from boots where to buy allegra d generic cheapest generic viagra uk cheapest cialis 20mg buy nexium no prescription buy glucophage metformin buy kamagra uk online guaranteed order voltaren canada cheap kamagra oral india jelly 100mg purchase risperdal generic order acticin lowest price zyvox 1200 mg cost viagra india online sales buy luvox online buy singulair online cheap tadalafil cialis tadalafil treat where can i buy fluoxetine brand viagra online pharmacy order cephalexin line viagra prescriptions number viagra by mail order buy aciphex cheap prescription order crestor online calcium where to buy augmentin online buy metformin 500 mg purchase cialis uk medications buy cheap bactrim online amoxil order buy eurax cream online buy provera lowest price cheap accutane 1mg online buy maxalt-mlt online where to buy tetracycline uk purchase ranitidine online buy chloramphenicol tablets buy methotrexate tablets buy cheap glucophage no prescription purchase viagra plus lowest price bystolic discount card order cefixime no prescription no prescription order generic endep buy cheap coumadin online 50 mg or 100 buy viagra zyvox 400 mg iv lexapro 5mg to 10mg cialis 50 mg cheapest buy cheap doxycycline online buy cheap antabuse from per pill prescription best place to buy viagra australia online drug store buy cialis from usa all orders buy aldactone visa buy lanoxin lowest price order cipro ordering kamagra buy cozaar online cheap buy lopressor generic without a script buy tadalafil viagra buy methotrexate visa order antabuse cheap buy revia generic cheap flomax tamsulosin buy inderal online canada buy benicar mg purchase norvasc 5mg online overnight viagra shipping purchase sumycin cheap where to buy cymbalta buy femara no prescription online viagra pills online buy canadian buy nizoral shampoo canada kamagra uk co promotion cheap lamictal generic buy ditropan online no prescription buy lisinopril 20mg online levitra canadian pharmacy buy viagra jelly mg buy coumadin online purchase roxithromycin 300mg how does cialis work side effects buy betnovate online uk cheap viagra online pharmacy prescription order doxycycline mg bestsellers buy cheap sumycin buy diflucan online overnight cheap 10mg buy generic accutane purchase cialis soft online order acticin online where to buy albendazole online order premarin conjugated estrogens purchase abana buy flonase spray buy amaryllis plant ordering cialis confidential prescription buy protonix generic purchase viagra 100mg online buy periactin 4 mg order benicar online buy prednisolone lowest price 20 purchase abilify 20mg buy viagra 100mg tablets buy cheap pravachol online buy toprol xl no prescription buy viagra over the counter in spain purchase abana 1 quality pharmacy buy nolvadex no prescription needed discount coreg buy cheap celebrex online purchase voltaren cream buy generic cialis no prescription online pharmacy where can i buy accutane from cheap luvox 100mg purchase tretinoin cream online buy cheap hyzaar no prescription buy viagra online without rx buy avodart cheap generic drugs where can i buy tretinoin order lasix lowest price order luvox cheap where can i buy accutane in the uk cheap actos 45 mg canadian order levitra plus cheap cheap aldactone 25mg does generic viagra work canada pharmacy cheap singulair walmart cheap abilify 1 aripiprazole pharmacy buy atacand 8 mg buy generic cialis india order citalopram cheap buy nexium mg order aceon online canada where can i buy kamagra in london generic online order proscar no prescription buy capoten mg buy baclofen cheap low price prescription buy ventolin 4mg buy allegra d 24 hour cheap colchicine overnight kamagra now company they purchase abilify 300 mg where to buy cheap viagra review buy ciprofloxacin eye drops buy retin-a online cheap order roaccutane 10mg online levitra how fast does it work order buy prescription eurax cheapest cialis online buy bactrim no prescription order doxycycline usa online buy cialis soft paypal order bystolic no prescription canada generic viagra paypal diclofenac sodium buy online buy vasotec visa order ventolin hfa inhaler buy cheap hyzaar buy kamagra oral jelly australia sildenafil buy voltaren emulgel 100g buy cheap order actos without order procardia no prescription discount simvastatin lipitor buy aciclovir 1 200mg tablets cheap allopurinol prescription buy cialis professional uk discount cialis online canada propecia order hyzaar online order risperdal no prescription where to buy lamisil do you need a prescription for viagra in canada purchase compazine lowest price buy lisinopril paypal buy betnovate cream cheapest cialis for women effects pharmacy is it legal to buy viagra online from canada buy dipyridamole no prescription cheap 1 rx accutane mg buy cheap kamagra jelly online generic viagra buy propecia visa purchase elavil generic is it safe to buy lexapro online buy cialis canada med absolute buy kamagra jelly stores order pharmacy cheap diovan buy cheap viagra online canada buy dipyridamole cheap cheap ampicillin generic order viagra online canada buy combivent mg viagra pills wikipedia pfizer buy femara letrozole cialis online fast delivery purchase abilify 2 mg online buy female viagra generic cheap kamagra 100mg australia purchase lasix online order crestor lowest price where to order metformin 500 mg buy aciphex cheapest prescription buy tretinoin cream 0.025 generic cialis tadalafil 10 mg 5mg albendazole buy cheap generic pharmacy buy augmentin generic buy allopurinol ukraine purchase tenormin lowest price buy premarin cheap buy neurontin generic buy minocycline online no prescription needed buy propecia finasteride 1mg purchase doxycycline hyclate 100mg tablets discount coupons for lexapro buy lexapro online forum purchase torsemide 10 mg ordering kamagra online purchase endep cheap buy kamagra discount buy ventolin inhaler canada cheapest kamagra jelly uk buy clozaril canada order amitriptyline uk buy augmentin cheap amoxicillin online order hydrochlorothiazide line buy cheap actos prescription cheap capoten buy viagra online uk healthcare does viagra works men purchase aciclovir 1 200mg cialis 50 mg cheapest medicines buy cheap amoxil buy ranitidine 75 mg order coumadin lowest price buy abilify cheap prescription cheap generic cialis soft online viagra sales uk buy lamisil no prescription online buy prevacid online without rx buy actos medication online prescription how to order viagra from canada buy citalopram online canada cheap seroquel medication buy cipro 500 mg online printable coupons for viagra buy cheap actos online cheap canadian aciphex online best place to buy viagra uk buy valtrex generic cheap order periactin for weight gain buy ceftin cheap buy acticin elimite generic is it safe to buy viagra online 2009 prescription buy bupropion paypal buy lotrisone pharmacy buy allegra mg levitra coupon walgreens viagra samples free com buy propecia cheapest buy ciprofloxacin online buy levlen 32 buy cheap ciprofloxacin purchase celexa cheap buy celebrex mexico purchase atarax online buy actos 45 mg generic taking sequel viagra pills generic cialis 5mg tadalafil 20mg cheap cialis now buy tretinoin 0,025 paypal order hyzaar lowest price buy generic india cheap cialis order flonase generic buy differin online pharmacy where to buy generic propecia canada buy ciproxin australia cheap 10mg buy accutane buy endep australia order fluoxetine hcl online buy real cialis order tretinoin order accutane 20 mg online order diovan 320 mg buy paroxetine 10mg cheap actos price purchase abilify 20 mg discount cialis rx group index purchase coreg cheap buy sinequan discount cheap vasotec 20 mg purchase naprosyn 500mg order dostinex online pricelist canada cheap ampicillin order paxil cr buy abilify online no prescription needed canadian online pharmacy without prescriptions viagra what is the cost of daily cialis cabana buy cheap generic buy levlen online no prescription order diclofenac cheap purchase compazine 10 mg order ampicillin cheap buy cialis 10mg uk buy kamagra uk jelly buy erythromycin no prescription purchase lopressor 200 mg buy viagra plus mg order minocycline no prescription order aricept drug buy advair diskus 100-50 cheap viagra online india drugstore buy diflucan visa buy lotensin online purchase biaxin xl can you buy carafate over the counter buy arimidex cheaply prescription cheap doxycycline no prescription order depakote order biaxin 500mg online buy bactroban generic buy exelon uk where to buy nolvadex pct viagra canada pharmacy scam purchase nexium 20mg tablet buy cheap prilosec otc purchase noroxin cheap buy diclofenac sodium buy augmentin duo suspension cheap cefixime online buy premarin tablets viagra trial package canada online canadian pharmacy viagra cheap generic nexium low cost buy proscar tablets buy cheap kamagra jelly generic viagra purchase diflucan 200mg viagra pills online buy pharmacy buy cialis 10mg tablets buy doxycycline hyclate online generic cialis tadalafil 10 mg cheap pills where can you buy diflucan order endep cod overnight order minocycline online discount cozaar buy abilify 2.5 mg atacand drugs buy cheap generic order methotrexate buy diovan visa buy depakote online no rx order zyprexa india purchase synthroid lowest price buy atarax syrup where can i buy diflucan over the counter buy diovan discount buy cialis sublingual generic buy amitriptyline hydrochloride online cheap actos online discount cheap allegra d 24 hour mg buy cialis jelly cheap generic viagra online pharmacy no prescription cheap accutane 30 mg buy cialis canada pharmacy prescription purchase lopressor online buy cheap viagra 20 mg buy aciphex online purchase ciprofloxacin buy atacand online cheap nexium prescription buy provera paypal cheap prednisone without rx buy female viagra australia purchase accutane lowest price discount floxin generic buy cheap acticin 30g online viagra canada customs where can i buy synthroid order abilify 1mg online cheap allegra buy actos mexico pioglitazone cheap metformin australia cheap viagra canada no prescription brand products generic cialis super active tadalafil 20mg guaranteed buy proventil inhaler online buy keftab lowest price buy dostinex uk where can i buy clomid online buy avapro visa cheap clonidine cheap cialis generic buy purchase aciphex buy cheap brand viagra buy digoxin tablets uk how long does it take for a cialis to start working purchase amaryl 2 mg buy cheap viagra cialis buy compazine lowest price can i buy viagra over the counter in canada order lamictal canada order abilify 60 mg purchase viagra super active buy evista online uk buy amoxil cheap 500mg generic purchase minocin 50mg buy cozaar 50 mg buy coumadin bracelet order zoloft no prescription order adalat 3 mg order clomid online lexapro 5mg buy cheap kamagra jelly approved order endep generic buy generic cialis online pharmacy buy terramycin ointment cheap taxonomies for primate order differing in placement of tarsiers tarsiformes ordering cialis fda approved pharmacy discount order cheap doxycycline canadian generic viagra online cheapest purchase aldactone tablets order voltaren suppositories diflucan 150 mg for yeast infection buy singulair generic order strattera no prescription how to buy prednisone online cheap buy abilify generic antipsychotic cheap buspar 15 mg buy ventolin online pharmacy cheap flomax buy phenergan online uk buy clomid 50 mg online purchase citalopram 20mg tablets generic viagra canada cvs purchase cialis 20mg buy actos canada drugs generic buy retin-a 0,05 paypal generic cialis tadalafil price comparison pills purchase trazodone 25 mg buy cozaar online singapore mail order viagra where cane i buy kamagra in london buy cheap kamagra effervescent 100mg buy cialis online australia is it legal to buy viagra online other buy diamox mg buy sinequan online cheap cialis overnight delivery buy aldactone lowest price buy abana 10 tablets free viagra samples women best place to buy kamagra uk discount kamagra oral jelly cheap ventolin inhalers buy amaryllis bulbs singapore cheap zoloft prescription buy atacand cheap prescription buy allegra cheap canadian pharmacy buy cheap amaryl buy tretinoin 0.1 cream buy propranolol mg order aciclovir 1 200mg tablets where to buy albendazole generic kamagra now net gel cheap flonase nasal spray is it safe to buy viagra online 2010 zyvox 1200 mg pill order strattera purchase hytrin order propecia uk buy diflucan online diflucan buy strattera 40 mg buy viagra or cialis online order adalat buy levothroid lowest price purchase requip 0.25 mg ordering viagra pharmacy buy prometrium cream order cialis sublingual lowest price cheap erythromycin tablets buy lisinopril+++hydrochlorothiazide discount dostinex buy ventolin nebules 5mg online buy adalat usa cod cheap calan porter buy benicar cheap olmesartan cheap oral jelly online kamagra gel buy kamagra oral jelly australia 100mg ordering viagra online pharmacy discount vantin is it safe to buy viagra online 2009 buy ranitidine 75 order diamox cheap cialis trial pack ed prescription buy retin-a cream online buy diclofenac discount buy viagra online with paypal discount buy buspar overnight purchase kamagra 100mg australia buy cheap clomid in uk buy online diflucan without buy synthroid no prescription buy 1 mg accutane singapore viagra generic name joke zyvox 1800 mg purchase cardizem online purchase aciclovir 300mg tablets discount buy cephalexin for dogs buy topamax online canada levitra sales uk order pravachol cheap order proscar 5mg purchase viagra professional cheap cheap kamagra online impotence purchase methotrexate medication buy rosuvastatin crestor buy 20 mg abilify online buy viagra uk only cheap propranolol viagra for sale in london buy prednisolone for dogs uk buy nizoral tablets buy motrin online no prescription italia cialis generico buy diflucan online cheap price vardenafil 20mg review cialis trial pack of viagra buy aciphex online canada order glucophage lowest price buy zyprexa uk buy vasotec canada cheap strattera 40 mg cheap accutane 10mg isotretinoin drugs buy cheap amoxil without cialis tadalafil cheapest online generic purchase synthroid online no prescription buy micardis hct 80 buy lopressor lowest price buy cheap viagra online australia cialis buy cheap kamagra india ajanta pharma buy lamisil tablets purchase actos 15 mg order desyrel where can i buy accutane from cheap buy levlen online purchase lexapro 10mg no prescription purchase lamisil online no prescription buy betnovate c cream order levitra 20mg tablets buy premarin 0.625 mg where to buy terramycin eye ointment how to buy abilify cheap antipsychotic purchase aciphex india online pharmacy buy metformin generic order cardura online canada buy maxalt lowest price discount female cialis buy roaccutane cheapest purchase topamax order prednisolone cheap cialis buy online pharmacy drugstore buy levaquin 250 mg order abilify 5 mg canada pharmacy buy bactrim cheap prescription online pharmacy buy avapro 300 mg buy augmentin mg purchase seroquel canada order buy eurax discount buy levitra generic viagra 15 mg order doxycycline monohydrate 100mg buy abilify cheap online canadian buy bactrim online cheap purchase retino-a cream 0,05 kamagra online usa generic viagra online overnight delivery buy benicar hct in canada purchase abilify 200 mg order metformin uk buy lamisil no prescription discount differin cream buy acticin cream 30g is generic paxil the same genuine viagra for sale order cipro no prescription cialis trial packs cheap prescription buy aciphex cheap per pill ampicillin medication best place to buy generic cialis meds best deal viagra buy tretinoin cream uk nexium 80 mg bid order erection packs 8 viagra online buy cialis generic uk purchase floxin 300 mg where to buy calanthe orchids cheap mobic buy tetracycline does viagra works video buy lasuna generic buy zyvox no prescription one buy cefixime visa viagra 50 mg for sale cheap cytotec pills buy reglan cheap buy floxin lowest price order actos 1 diabetes pharmacy natural viagra foods for men buy baclofen cheap generic lioresal cheap dostinex online buy roaccutane 40 mg viagra 50 mg 25mg canadian pharmacy viagra review order risperdal order levitra 5mg buy actos medication online cheap viagra pills lowest order abilify 5 mg aripiprazole order plavix uk buy levaquin online cod cheap flonase canada buy doxycycline online without a prescription buy astelin paypal discount nizoral dandruff shampoo buy differin gel in canada 1 buy aciclovir tablets online offering cheap reviews uk buy kamagra order aciphex prescription order chloramphenicol cheap cheap differin canada order crestor canada cheap vermox 100mg cheap buy generic zyvox purchase furosemide uk buy zyvox online discount buy kamagra tablets online sildenafil order bystolic 5 mg order 3 aciphex mg buy cheap overnight online aricept best place to buy viagra online yahoo mastercard cheap zyprexa 5mg the evolution of a viagra salesman by jamie reidy best place to buy kamagra online price cheap calan bosch holidays buy carafate paypal kamagra uk coupon code buy protonix online no prescription order eurax lotion pharmacy cheap celexa drug buy vasotec tablets purchase lasix cheap online buy generic accutane where to buy accutane online review paypal buy tenormin what is viagra pills cheap abilify 10 mg cheap abilify 3 mg cheap singulair granules cheap viagra usa cheap viagra and cialis buy lopid generic buy abilify online usaa buy augmentin xr online order noroxin buy prednisone lowest price buy plavix online canada pharmacy cheap 45 mg actos canada order retino-a cream 0,025 cheap order dilantin 30 mg buy zyprexa olanzapine tablets zyvox 800 mg comprar order erythromycin without cheap cialis 5mg canada buy abilify no prescription online pharmacy order doxycycline online no prescription overnight order differin online generic cialis tadalafil tablets buy benicar discount order abilify 1mg canada annual sales of viagra buy diovan 320 mg cheap kamagra uk reviews gmp order acticin 10 pharmacy order erythromycin topical discount cheap crestor online cheap lamictal buy 40 mg online accutane cheap buy diclofenac sodium canada buy neurontin cheap cheap paypal buy kamagra online natural cialis for men discount viagra australia discount cialis super active cialis 25 mg order flonase canada can you buy viagra online cheap proventil canadian viagra spam hotmail buy allegra d uk buy astelin cheap canadian drug cheap amitriptyline no prescription order revia naltrexone order 1 levitra trial erection packs canadian pharmacy no prescription viagra drugs ordering online pharmacies generic viagra purchase cialis soft cheap bayer levitra discount cytotec online buy diflucan canada cheap price buy cheap augmentin online no prescription generic buy kamagra jelly australia ajanta buy hydrochlorothiazide online buy minocycline online canada buy actos generic dosage buy viagra pills online canada approved buy tretinoin 0,05 no prescription buy acticin cheap drug cheap kamagra oral jelly purchase cialis overnight delivery purchase abana 11 pharmacy purchase neurontin 100mg order valtrex cheap actos canada viagra by mail flomax 0.4mg cap abbott lipitor card for discount pfizer cheap avodart canada viagra india price 2010 is it safe to buy generic viagra online viagra for sale in uk cheap how does viagra works video buy proventil buy cordarone no prescription zyvox 500 mg side effects buy prinivil lowest price cheap accutane 4 mg where to buy cialis online prescription buy albendazole 800 mg buy cheap atacand online discount buy prinivil 20 mg cheap lanoxin 0.25 mg order estrace lowest price buy torsemide mg where can i buy cialis in philippines cheapest buy kamagra lowest price order nexium 20mg tablet where can i buy arimidex online purchase celexa lowest price viagra cialis trial pack generic buy atarax no prescription buy desyrel generic order hytrin 2mg where cane i buy viagra online forum cheap ventolin canada order remeron 30 mg buy prilosec 40 mg buy amaryllis plant online buy real cialis real best price viagra 24h buy adalat oros online angina pectoris buy astelin viagra free trial pack reorders cheap crestor 10mg free coupon for cialis order erection packs 2 viagra online order abilify 2mg licensed order ditropan canadian cod cheap generic ampicillin principen canadian pharmacy cialis daily use buy accutane 40 mg adalat view topic cheap generic sildenafil generic viagra online 6 cheap aciphex 20mg tabs buy abilify 5 mg drugs buying levitra online buy dilantin united states buy deltasone no prescription amoxil 875 mg price cheap prilosec 20 mg cialis trial pack ed impotence cheap topamax 100mg buy cheap 30g generic acticin without order viagra 25mg tablets cheap accutane 15 mg ordering cialis online legal pharmacy buy monistat online diflucan buy advair diskus 250mcg 50mcg pharmacy buy antabuse online cheap order micardis 40 mg order cialis super active cheap viagra for men buy online cheap prescription buy allopurinol buy trazodone desyrel do i need a prescription for viagra in canada how to get free viagra samples buy ciprofloxacin online uk cheap prilosec 10mg buy cardizem cheap buy bactroban mupirocin cheap cialis 20mg pakistan purchase chloramphenicol buy viagra online with paypal all orders order periactin cheap accutane sale isotretinoin buy aciphex 6 canadian pharmacy buy diamox visa buy mobicosa au generic viagra india price best price viagra 50mg buy diclofenac 75mg the best pills real viagra cialis delivery philippines uk paypal buy cheap kamagra canadian pharmacy viagra scam cheap cefixime 200mg order cialis cheap purchase propranolol inderal buy combivent usa buy nizoral cream boots cheap kamagra pharmacy order lasuna lowest price cheap advair diskus 250 50 pharmacy buy ceftin 1000mg cheap accutane 20 mg where to buy viagra online usa purchase viagra lowest price online no prescription needed buy abilify without order prednisolone acetate eye drops where to buy lamisil pills purchase fluoxetine 20mg canada buy levitra professional cheap generic cialis australia online drug purchase voltaren rapid buy cheap online fast shipping viagra discount tadalafil generic cialis 25 mg buy doxycycline no prescription uk order abilify 10 pharmacy buy dilantin no prescription buy aricept cheap prescription needed buy cheap levitra online uk purchase atarax cheap buy prevacid online cheap buy cheap benicar online drug buy actos canadian generic order erection packs 10 cialis soft buy kamagra no prescription cheap lasix generic where to buy cheap propecia order augmentin powder cheap crestor 5mg canada buy adalat medicine cheap buy aricept cheapest online pharmacy buy lasix online no prescription cheap aciclovir 100mg tablets caverta org uk buy kamagra tablets order allopurinol online buy viagra no prescription fast delivery order avodart propecia viagra online purchase in india buy mobic without prescription buy cheap viagra online next day delivery levitra vs cialis forum cheap viagra tablets for sale purchase lotrisone cheap where to buy viagra in bangkok cialis trial packs tadalafil order plendil generic cialis next day delivery uk viagra canada cheapest extra low prices buy lamisil generic buy prednisone online drug cheap albendazole overnight cod citalopram cheap online where cane i buy accutane online kamagra now co uk kamagraoraljelly tablets order cefixime purchase abilify 5 mg drugs diclofenac purchase online where to buy cytotec in cebu order cialis sublingual buy abilify online no prescription buy paxil canada where can i buy singulair online buy trazodone lowest price order lamisil 1 cheap aciclovir tablets online cold purchase lipitor 80 mg buy albendazole online pharmacy buy cheap viagra online uk dysfunction where to buy cheap amaryllis bulbs online buy fluoxetine online doctor buy clomid discount buy bactrim cheap pills purchase cefadroxil lowest price buy online generic adalat cc order prednisone no rx buy inderal discount cheap viagra canada or india buy astelin from mexico buy vasotec cialis generic vs brand purchase abana 4 pharmacy order hytrin cheap cheap minocycline 100mg buy aciphex online cheap rabeprazole buy cipro antibiotic online order baclofen uk order paxil paroxetine order differin cream online cheap buy viagra online canada no prescription pharmacy levitra canadian online pharmacy buy accutane 20mg order where to buy female viagra uk erection packs 3 items order viagra 20mg buy aciphex online buy kamagra uk paypal generic order prednisone online no prescription buy augmentin cheap online clavulanate buy augmentin 1000 mg online buy baclofen cheap low price tadalafil without a script brand cialis how to order propecia from canada buy zyprexa no prescription purchase proscar online purchase arimidex online order cozaar 100mg online purchase erythromycin no prescription buy cialis viagra wholesale online drugstore canadian pharmacy cialis daily buy allopurinol paypal buy inderal online no prescription kamagra uk com cheap generic viagra buy astelin cheap online pharmacy azelastine buy risperdal tablets buy cialis tadalafil no prescription canadian buy kamagra tablets does generic viagra work cheap aciphex 20 mg buy brand viagra online with no prescription how does viagra work side effects best price viagra 25mg online drug store levitra vs cialis comparison allegra 180 mg tab buy bupropion discount buy diflucan cream order zyvox buy generic rx cheap hyzaar 100 25mg buy lipitor online prescription buy zyvox no prescription nett buy diclofenac gel lowest price buy medrol online no prescription buy viagra professional 100mg buy augmentin online europe what is tetracycline 500mg used for taking 2 viagra pills buy celexa online review buy lotrisone without order zyvox 600mg where can i purchase accutane online buy cheap topamax purchase femara 2.5 mg tablets purchase differin online lipitor discount card drugs cialis for women cancer approved order atarax online levitra vs cialis vs discount propecia com purchase metformin online purchase depakote 500mg online buy cymbalta generic buy retin-a uk pfizer viagra 50 mg courier buy periactin online uk order crestor 5mg online cialis soft tabs online generic pharmacy buy mobicox canada purchase celexa no prescription cheap actos meds pioglitazone buy keftab paypal buy tretinoin cream buy cordarone paypal viagra coupons from pfizer buy prevacid online overnight kamagra uk pay with paypal buy clomid uk uk is there a generic cialis in canada buy lexapro generic cialis viagra trial package how does viagra works yahoo answers ampicillin 500mg capsules use cheap maxalt 10 mg cheap actos generic pharmacy purchase diflucan one online ordering viagra gmail canada purchase ceftin 250 mg order seroquel discount kamagra 100mg oral jelly how to use how long does it take for a viagra pill to work adalat cc online pharmacy purchase cheap tretinoin 0,05 viagra pills for women in india free samples cheap cialis 5mg purchase generic ampicillin online buy doxycycline paypal viagra canada prescription legal cheap cheap phenergan elixir cheap seroquel 400 mg buy cleocin cream buy haldol injection buy noroxin uk purchase haldol lowest price discount tricor from lipitor buy cipro xr 1000 buy carafate australia order protonix order flomax purchase adalat 1 pharmacy cialis tadalafil 20mg ones for buy kamagra from india online generic viagra order levitra online no prescription buy lisinopril mg viagra 50 mg generic cialis trial pack viagra tadalafil cheap levitra canada buy revia no prescription where to buy differin from order sarafem lowest price buy lamictal online uk effects buy cheap acticin purchase bactroban ointment order diflucan cheap online where to buy online safely real viagra buy zyvox cheap star trek tricorder buy buy 1 accutane mg roaccutane order isoptin buy glucophage xr india buy lamictal 50 mg order erection packs one cialis buy accutane 10 mg isotretinoin levitra coupon rebate order tricor buy advair diskus 500 viagra free trial pack cheapest discount lipitor coupon atorvastatin purchase naprosyn online buy cefixime suprax where can i buy retin-a cheap order cialis lowest price purchase coumadin cheap buy avodart paypal how fast does viagra start working best place to buy generic cialis discount can you actually buy viagra online pills buy biaxin order cheap generic buy vantin 200 mg buy aciclovir tablets 800mg herpes where can i buy viagra online safely buy compazine prochlorperazine purchase aciphex europe pharmacy buy diclofenac visa cialis sales online buy kamagra 100mg buy ciprofloxacin online canada order avapro online buy dostinex online no prescription cheap abilify 5 mg approved buy aciclovir 1 200mg 400mg buy erythromycin 250mg buy actos online no prescription cheap aciphex 20mg buy cheap buy provera mg buy abilify online cheap canadian buy cialis online uk impotence viagra 50 mg tablets or 100mg buy buspar 5mg buy retin-a 0,025 mg buy valtrex online canada buy medrol no prescription cheap synthroid 200 tablets how to buy clomid online australia cheap tadalafil india cialis cheap depakote 500mg online coupons for nexium medication buy minocin no prescription buy aldactone spironolactone prescription lowest price on viagra does levitra work well where is the best place to buy viagra online approved purchase kamagra lowest price buy metformin uk lowest price viagra pill zyvox 1600 mg order augmentin online no prescription purchase celebrex online where cane i buy cialis in philippines buy bactroban canada best price viagra 50mg tablets online drug store order singulair allergy buy kamagra uk com online pill purchase adalat 3 mg van you buy viagra in canada cheap avodart 0.5 mg purchase topamax 25mg tablets discount flomax buy flonase otc cheap amaryllis flowers discount cardizem la cheap kamagra 100mg buy ventolin online uk where to buy propranolol online uk buy lamictal mexico buy doxycycline cheap zyvox 800 mg pill order accutane online canada buy viagra england from canada is it safe to order viagra online viagra overnight order buy avapro canada purchase calan cheap where can i buy viagra over the counter in the uk order viagra overnight shipping purchase cialis sublingual order actos 60mg canada cheap plavix viagra pills to buy canadian pharmacy buy aciclovir tablets 800mg cream order abana 1 pharmacy purchase mobic online buy cymbalta visa purchase metformin canada buy cheap differin gel cheap tadalafil forum cialis generic viagra org uk buy kamagra tablets buy maxalt discount purchase depo provera online discount viagra soft order female viagra cheap order inderal forum viagra vs levitra vs cialis reviews order elavil 10 mg buy viagra generic online cheap buy cheap kamagra oral jelly online viagra canada pharmacy prescription order levitra online canada buy propranolol 20mg purchase neurontin lowest price buy exelon rivastigmine tartrate canadian cialis no prescription buy retin-a gel online order synthroid cheap medrol 16mg cheap viagra soft buy ventolin nebules no prescription order lamictal xr canada order cytotec 200 mg buy viagra canada online purchase lotrisone lowest price 60 mg generic zyvox buy lipitor online ireland buy cefadroxil uk buy lamictal xr online cheap ventolin inhalers uk buy pravachol buy viagra super active where can i buy motrin 800 order cytotec canada buy dostinex 1mg order abilify cialis sales antibiotics buy sumycin without buy aciclovir tablets over the counter where to buy viagra for women order kamagra oral jelly online buy inderal propranolol buy mobicool uk order vantin online order viagra 25mg uk order accutane 3 20mg buy online us order abilify buy viagra uk net order clomid without rx order singulair 5mg online tetracycline antibiotics for sale buy tretinoin 0,05 generic order flonase cheap generic online pharmacy buy cialis generic viagra canada generic purchase buspar buy biaxin paypal stores buy kamagra jelly online where to buy arimidex buy kamagra online ireland buy protonix paypal cialis tadalafil 20mg tablets cheap levlen ed order glucophage canada order aceon lowest price buy cymbalta online buy advair diskus 500 mcg cheap hydrochlorothiazide 50mg buy cheap ramipril altace online purchase antabuse generic purchase terramycin order reglan 10mg where to buy viagra in england where to buy viagra online yahoo brand pioglitazone buy actos online buy minocin canada cialis tablet weight where goes you buy diflucan over the counter order roaccutane 40 mg buy mevacor discount lexapro prescription discount card purchase glucophage 500mg how long does 5mg cialis work cheap viagra plus online buy cheap kamagra buy lopressor 25 mg generic viagra canada drugs purchase levitra 10mg order finpecia canada buy buspar generic order arimidex buy acticin cream drugs purchase bactroban us cheap terramycin ophthalmic ointment cheap generic cialis canada prescription cialis tadalafil 20mg online cheap order amitriptyline cheap best price viagra 100mg prescription cheap kamagra next day delivery how does viagra work on men buy aricept paypal buy cheap kamagra jelly online can you buy viagra over the counter in uk buy doxazosin paypal viagra ordering online pharmacy 20 mg lexapro for anxiety where to buy viagra online with no prescription drugs buy zyvox online prescription order minocycline 100mg discount albendazole buy toprol xl lowest price sildenafil citrate generic viagra 100mg cheap luvox online buy kamagra 100mg tablets where to buy tadalafil from india cialis order clonidine online c.o.d overnight viagra online buy diflucan cvs buy online no prescription cheap cialis order viagra uk purchase dilantin 100 mg online cheap orlistat xenical buy cymbalta cheapest advair diskus 1 purchase discount pharmacy order voltaren-xr buy albendazole cheap buy kamagra jelly online uk generic viagra buy celebrex online cheap order maxalt online order nexium 40 mg online viagra 25 mg buy diflucan online cheap antifungal buy used viagra online cheap kamagra now co uk they where to buy cipro buy cialis uk suppliers canadian generic viagra for sale australia buy kamagra jelly online prescription order seroquel xr canada purchase noroxin 400mg online where to cheap metformin 500 mg buy plavix online free purchase prednisone on cheap actos medication online where can i buy forum accutane mg buy abilify 2 pharmacy buy lamisil without a prescription cialis shopping uk order reglan no prescription order differin gel adapalene can you buy diflucan over the counter in in doctor purchase colchicine canada buy cymbalta paypal generic cialis tablets tadalafil mg order propecia canada order acticin 1 pharmacy kamagra now net approved buy aceon lowest price purchase roaccutane 10 mg order nizoral lowest price where can i buy nexium online purchase accutane 15 mg buy canadian adalat online buy atacand paypal buy kamagra jelly online uk buy viagra london best place to buy cialis online forum delivery buy nexium paypal order crestor prescription needed buy premarin generic order voltaren cheap buy kamagra jelly usa discounts purchase colchicine 1mg where goes i buy viagra in canada buy provera online no prescription where can i buy cialis mexico generic order chloramphenicol lowest price cheap amitriptyline where to buy augmentin uk can i buy bactroban cream over the counter cheap cialis 10mg buy cialis uk blog cheap order ventolin online buy mobic buy viagra tablets buy online cheap category free viagra astrazeneca nexium coupons buy nolvadex uk online buy doxycycline hyclate tablets order revia 50mg generic cialis overnight delivery buy levlen mg 2mg canada order abilify online purchase cefixime tablets buy cialis sublingual online buy terramycin mg buy doxycycline generic cheap levaquin 250 mg buy cheap valtrex australia cialis coupons printable buy astelin nasal spray online discount kamagra uk buy cheap amitriptyline online discount buy phenergan paypal order cleocin gel buy cardura buy cheap jelly kamagra tablets buy generic diflucan cheap cozaar 50mg purchase voltaren 50mg buy voltaren emulgel advair diskus 1 buy discount pharmacy buy accutane 30 mg online buy viagra uk forum buy amaryllis bulbs inexpensive purchase viagra jelly lowest price buy advair diskus 500 15 cialis tadalafil sildenafil generic 5mg cheap clomid online c o d buy kamagra oral jelly online prescription needed purchase strattera cheap order cymbalta online cheap lamictal online overnight viagra order dipyridamole clotting dye order adalat oros online pharmacy generic viagra uk suppliers buy tetracycline online buy paxil online no prescription ordering tadalafil 10mg cialis buy cheap cialis australia online drug buy mobicosa sydney where to buy nolvadex the evolution of a viagra salesman summary purchase nolvadex 10 mg order lexapro uk buy paxil online uk purchase cardizem cheap cheap viagra canada online pharmacy buy crestor 10 mg rosuvastatin buy levlen online no prescription coupon buy cheap pills cialis online order dostinex zithromax no prescription overnight order doxycycline 20mg ordering cialis propecia order actos 15mg online uk buy kamagra oral jelly my canadian pharmacy viagra reorders cheap viagra online australia prescription a doctor;s order is 0.125 mg of ampicillin cheap accutane acne severe how to buy cialis on line buy zyprexa usa 1 buy aciclovir tablets online cold buy female viagra in the uk online buy trazodone mg purchase aciphex 1 rabeprazole 20mg canadian generic cialis pharmacy purchase lanoxin lowest price order estrace estradiol medicine how long does it take for viagra to start working cheap atacand plus buy diovan 80mg purchase doxazosin where to buy cialis in vancouver online pill buy voltaren online usa where to buy viagra online yahoo prescription buy obagi tretinoin online cheap viagra next day delivery buy minocin 100mg viagra prescriptions viagra on line ordering buy propranolol tablets uk kamagra sildenafil citrate generic viagra buy cheap aldactone online generic buy atacand cheap buy desyrel lowest price purchase ceftin lowest price canadian generic cialis absolute privacy purchase plavix lowest price purchase tretinoin gel cheap metformin 500mg purchase metformin 1000 mg order amitriptyline 75mg online viagra from india online buy cheap generic antabuse purchase diovan order zoloft medication buy cordarone discount order tricor cheap buy generic prednisone no prescription buy abilify 5mg prescription buy prilosec 10mg buy uk generic diflucan purchase depo provera cheap torsemide pills buy lipitor discount cheap avodart online buy exelon 1.5 mg india diflucan 150mg treatment cialis overnight fedex order abilify mexico cheap kamagra supplier reviews sildenafil purchase chloramphenicol eye-drops where to buy nizoral 2 percent where can you buy viagra from purchase remeron 45mg where is the best place to buy viagra online cheap prometrium buy abilify 5mg canada order diovan lowest price buy zoloft online america kamagra now co uk kamagraoraljelly generic cheap abilify 30 mg bipolar cheap ranitidine 75 mg purchase ventolin lowest price buy betapace mg purchase allopurinol 100mg viagra generic republican index cheap doxycycline 500mg cheap buy zyvox buy albendazole tablets buy nexium from canada buy biaxin 500mg buy cheap aldactone buy cheap amitriptyline online free shipping buy 5 adalat mg cheap adalat 11 pharmacy buy cardura discount cheap cytotec 200mg online buy diovan hct no prescription buy paroxetine generic cheap lasix 40 mg online trial package buy cialis buy prometrium canada buy cialis tadalafil india cialis coupon discounts cheap celebrex 200mg buy cipro antibiotic generic paxil manufacturers cheap femara letrozole buy allegra over counter purchase allopurinol online no prescription buy fluoxetine hydrochloride buy neurontin visa order lamisil 250mg cheap without buy accutane order vermox tablets cheap kamagra thanks uk viagra buy buy cardura cheap italia cialis online cheapest cheap bupropion online cialis 100 mg 30 tablet order levothroid cheap viagra online pharmacy drugstore cheap kamagra uk sites sildenafil buy retin-a 0,05 cheap buy 5mg cheap accutane online canadian cialis professional order augmentin xr online order allegra lowest price cheap kamagra paypal online does viagra work for diabetics my rx cialis buy norvasc 2.5 mg buy biaxin where can you buy viagra at walmart buy maxalt mexico where to buy mobicard how long does cialis take to work cheap view topic order adalat cheap doxycycline 50mg viagra shop in mumbai cheap cialis in uk cheap viagra tablets uk buy viagra soft purchase phenergan 25mg cheap supplier reviews kamagra tablets buy dipyridamole paypal buy vasotec cheap buy cleocin online no prescription purchase keflex cephalexin 500mg generic purchase voltaren gel trial pack viagra cialis levitra buy viagra no prescription cheap cheap prednisone 5 mg purchase cozaar 25mg zyvox 60 mg tablets buy cheap india accutane without buy mobic cheap cialis italiano inglese per buy lisinopril hydrochlorothiazide online order elavil antidepressant prescription buy aciphex 20 mg buy synthroid visa kamagra 100 tablets cheap neurontin no prescription standing order depo provera where can i buy plavix cheap van you buy viagra over the counter in canada canada generic propecia finasteride buy lopid cheap per pill buy amoxil buy jelly kamagra paypal uk how quickly does levitra work bystolic discount program cheap adalat 1 pharmacy overnight buy ampicillin lowest 1 purchase acticin online pharmacy order ventolin lowest price buy cialis uk cheap viagra buy neurontin 600mg buy medrol paypal order cialis 10mg no prescription order dostinex prescription where to buy generic cheap cialis online buy mobicool mini fridge where can i buy isotretinoin accutane online purchase citalopram 20mg online buy cialis using paypal nexium coupons 2011 how long does levitra take to work overnight viagra cheap cheap bystolic drugs order doxazosin online buy viagra 100mg no prescription buy viagra online review pills buy kamagra uk next day buy cialis viagra canada buy kamagra oral jelly australia sildenafil citrate purchase pravachol viagra prescriptions australia order glucophage 500mg purchase betnovate buy ciprodex no prescription order online cheap zyvox order diclofenac canadian cheap price buy adalat cc mg order floxin online can you buy real viagra online prescription order vasotec lowest price does shoppers drug mart sell viagra 1 mg purchase accutane online cheapest levitra sale uk buy kamagra jelly uk generic purchase ventolin no prescription